wtorek, 3 lutego 2026 01:11
Reklama
Reklama

Tczewianin walczył w Zielonej Górze o Złoty Samowar

Podczas Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze tczewianin Piotr Starzecki z zespołem The Dreamers walczył o Złoty Samowar z takimi wykonawczami jak Marina, Szymon Wydra, Magda Steczkowska, zespoły – Goya i Volver.
Tczewianin walczył w Zielonej Górze o Złoty Samowar

Utwór Ałły Pugaczowej „Wsjo mogut koroli” zaśpiewał… po rosyjsku.

 

- Jak oceniasz występ na Festiwalu?

- Pozytywnie. Zainteresowaniem zespołem The Dreamers wzrosło. Drugi raz mogliśmy zaprezentować się na żywo na tak dużej imprezie. Daliśmy z siebie wszystko. Dużo pomogli nam nasi managerowie: Krzysztof Smoliński i Dariusz Gamba. Darek pokazał swą wszechstronność i na dzień festiwalu został… moim stylistą. Czerwone trampki, czarne spodnie i okulary to jego pomysł.

Każdy werdykt trzeba przyjąć z pokorą. Widzowie zadecydowali, że najlepszy był Volver i trzeba to uszanować. Poszliśmy na pierwszy ogień. Myślę, że troszkę zabrakło nam nocnej scenerii, tej takiej magicznej aury, mgły, gołębi, fajerwerków, które towarzyszyły występom innych zespołów. Rzecz jasna, że w muzyce chodzi o to, żeby dobrze zaśpiewać, ale telewizja to jest obrazek. Telewidz lubi różne efekty wizualne. Mam 21 lat, chłopaki z zespołu niewiele więcej. Wciąż się uczymy na własnych błędach, rozwijamy się.

 

- Na scenie wypadłeś bardzo swobodnie. Nie czułeś tremy?

- Miałem tremę! Przypomniała mi się wtedy „Bitwa na głosy”. Starałem się jednak tego nie okazywać i być skupiony. Ci, co mnie znają, widzieli, że byłem zdenerwowany. Po festiwalu można było jednak miło spędzić czas na after party w palmiarni…

 

- Co sądzisz o zwycięstwie zespołu Volver?

- Wśród telewidzów, którzy oglądali ten festiwal i głosowali Volver jest bardzo znany. Ich piosenki są obecne w telewizji, radio, na każdym karaoke. Poza tym wokalista Volvera, Mariusz Totoszko naprawdę dobrze zaśpiewał. Ale na mnie największe wrażenie zrobił Rezerwat. Rock and roll, pełna klasa, żywiołowo, zabawa. Odbiegało to od kanonów całego festiwalu – zbudowany on był bardzo delikatnie, prawie wszyscy śpiewali subtelne ballady. Rezerwat zrobił szał. Nasza piosenka też była żywiołowa i energetyczna. Widocznie jednak ludziom podobają się bardziej spokojne, nastrojowe utwory.

 

- Jak przygotowywałeś się do zaśpiewania piosenki po rosyjsku? Znasz ten język?

- Ani trochę (śmieje się). No może oprócz: Nu pagadi z bajki „Wilk i zając”. Mój dziadek Mikołaj żartuje, że śpiewam jak Anglik po rosyjsku. Ogromny wkład w moje przygotowanie do śpiewania po rosyjsku miała nauczycielka tego języka z Zespołu Szkół Ekonomicznych, Danuta Bergiel. Nauczyła mnie wymowy słów z tekstu. Pomógł mi też dziadek Mikołaj, który pochodzi z kresów. Uspokajam wszystkich: wiedziałem o czym śpiewam! Piosenka Ałły Pugaczowej była taką muzyczną dedykacją dla moich dziadków.

 

- Jakie macie dalsze plany?

- Około 20 sierpnia ukaże się nasz singiel, a kilka dni później teledysk do niego. Powstawał w ruinach opuszczonego budynku w Świętochłowicach. Świetnie komponował się ze stylizacja naszego zespołu i klimatem piosenki. Wiąże się z tym zabawna sytuacja. Kiedy kręciliśmy teledysk o godz. 21, ściemniało się, było idealnie do kręcenia zdjęć. Nagle okazało się, że agregat zalaliśmy nie benzyną a ropą! Mieliśmy wcześniej agregat na ropę, ale to akurat nie był ten… Musieliśmy nocować w tych strasznych ruinach w niezbyt komfortowych warunkach, bo nie mogliśmy zostawić sprzętu…Będę sobie tę noc przypominać za każdym razem, kiedy będę oglądać ten klip.

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama