sobota, 7 listopada 2026 05:30
Reklama

Gra w harcerskiej orkiestrze i koncerty. Wspomnienia pierwszych lat po wojnie...

Po wspomnieniach z czasów II wojny światowej poprosiliśmy pana Zenona Weissa, aby opowiedział jak kształtowało się życie w Tczewie w latach PRL. W lipcu tego roku minęła 75. rocznica powołania maturzystów do odbycia ,,Służby Polsce". Jej pełna nazwa zgodnie z nomenklaturą tamtych czasów brzmiała: Powszechna Organizacja „Służba Polsce” (SP), powołana z inicjatywy organizacji młodzieżowych (ZWM, OMTUR, ZMW ,,Wici", ZMP – organizacje będące znakiem nowych porządków) ustawą komunistycznego Sejmu Ustawodawczego utworzona na podstawie dekretu Rady Ministrów z dnia 27 stycznia 1948 r.
Gra w harcerskiej orkiestrze i koncerty. Wspomnienia pierwszych lat po wojnie...
Ojców 1951 r. Na trasie koncertowej Śląsk – Gdyni – Hel.

Autor: Fot. Archiwum rodzinne

„Podstawowym zadaniem jakie nam wytyczono brzmiało: włączenie młodzieży do realizacji planu odbudowy i rozbudowy Polski Ludowej. Pracę polityczną prowadził ZMP. Struktura organizacyjna na wzór wojskowy Komenda Główna, następnie komendy wojewódzkie, powiatowe, miejskie i gminne. - na czele Podstawową jednostką był hufiec. Brygady SP pracowały na wielkich budowach socjalizmu, między innymi przy odbudowie i rozbudowie stolicy, przy budowie ośrodków przemysłowych, jak Nowa Huta, Nowe Tychy, Kędzierzów, Wizów i inne.

 

Uchwałą Rady Ministrów z 17 XII 1955 r. SP rozwiązano. (patrz: Encyklopedia Powszechna - PWN, Warszawa 1985 r., wydanie drugie, tom 3, str. 722)

 

Po zdaniu egzaminu dojrzałości w Państwowym Liceum Administracyjno-Gospodarczym w Tczewie w czerwcu 1951 r. zostałem powołany do odbycia powszechnego obowiązku ,,Służba Polsce”. Dotyczyło to maturzystów ze wszystkich szkół Tczewa.

 

Pamiętam dobrze moment wyjazdu z Tczewa. Pociąg podstawiono przy I peronie ówczesnego dworca. Stacją docelową był Świdnik k/Lublina. Tam zaczęto budować wytwórnię sprzętu lotniczego. Drugiego dnia pobytu w 5. brygadzie PO ,,Służba Polsce" z Lublina przywieziono zupełnie nowy komplet instrumentów dętych. Werbowano chętnych znających się na grze na tych instrumentach. Oczywiście zgłosiłem się do gry na klarnecie. Ujawnił się także ktoś (junak z Gdańska), który podjął pałeczkę dyrygenta. Orkiestra chętna do gry, ale bez nut. Ani obejrzeliśmy się, kiedy nadszedł rozkaz wyjazdu na Zjazd Orkiestr - wówczas już istniejących orkiestr SP - do budującej się w Nowej Hucie huty stali.

Zwołane zostały orkiestry do ćwiczeń i wspólnego zagrania na uroczystości święta 22 lipca (W 1945 ustanowiono Narodowe Święto Odrodzenia Polski, obchodzone 22 lipca, w rocznicę ogłoszenia Manifestu PKWN, i jednocześnie zniesiono Święto Niepodległości ustanowione i obchodzone w II RP).

Zebrało się w sumie przeszło 300 junaków z instrumentami z różnych stron Polski. Kapelmistrzem całego zlotu orkiestr był kpt. Ołów, zresztą był autorem marszu ,,Parada Młodych". Osoba bardzo wymagająca, jeżeli chodzi o czystość gry na instrumentach, a jednocześnie bardzo kontaktowy z junakami. Wystarczyło, że w którejś grupie instrumentów ktoś zafałszował lub wydobywały się nieczyste dźwięki, przerywał ćwiczenie oświadczając: ,,Oj synkowie, zepsuliście nabożeństwo. Proszę jeszcze raz od tego i tamtego miejsca, ale bez fałszowania".

 

Na ok. 6-8 dni cały stan osobowy został przerzucony do Warszawy. Zakwaterowano nas w barakach niedaleko cmentarza Powązki.

 

Codziennie samochodami ,,Lublince" wożono orkiestrę ulicami jeszcze bardzo zniszczonej Warszawy po wojnie, na próby defilady brygad junaków PO ,,Służba Polsce". Tuż przed świętem lipcowym zostaliśmy wyposażeni w nowe mundury. Na mojej kwaterze doszliśmy do wniosku, by spodnie ułożyć jak do prasowania (kanty spodni na mokro) i ułożyć je pod prześcieradło. Po południu 21 lipca ogłoszono apel mundurowy i przegląd instrumentów. Przeglądu dokonał kwatermistrz Wojska Polskiego (nazwiska nie pamiętam), który zatrzymał się przed frontem junaków mających spodnie ułożone „na kant" - popatrzył i doszedł do wniosku, że junacy dobrze się prezentują i zarządził pilne przywiezienie elektrycznych żelazek tak, by do jutra rana cała orkiestra miała wyprasowane spodnie. I tak też się stało.

 

Defiladę pododdziałów junackich brygad prowadziła orkiestra SP. Po raz pierwszy społeczeństwo Warszawy ujrzało tak dużą orkiestrę. Tuż przed samą trybuną, grając marsza ,,Parada Młodych" swój dźwięk wydały także fanfary. Ależ to było przeżycie...!

 

Burzliwe oklaski były nagrodą za włożony trud orkiestry. Ocena za występ orkiestry - bardzo dobra. Kpt. Ołów otrzymał od Naczelnych Władz Politycznych nowe zadanie - utworzenie zespołu składającego się z orkiestry i chóru Powszechnej Organizacji ,,Służba Polsce" z zadaniem koncertowania w brygadach ,,Służba Polsce". Ten zespół został okrojony do 60-80 osób z orkiestry występującej na defiladzie. Ja w czasie koncertów śpiewałem w chórze. Odwiedzaliśmy brygady SP na Śląsku, a także na Wybrzeżu, gdzie daliśmy koncert dla marynarki na Helu (przewóz zespołu z Gdyni na Hel statkiem Żeglugi Przybrzeżnej „Wanda") oraz w Gdyni na Skwerze Kościuszki dla mieszkańców i turystów. Do macierzystej brygady w Świdniku nasza orkiestra tzw. lubelskiej komendy OHP wróciła na krótko przed rozwiązaniem turnusu. Zagraliśmy junakom marsza i zdaliśmy instrumenty do magazynu. W dniu 19 sierpnia 1951 r. zakończyłem służbę w 5 brygadzie PO ,,Służba Polsce".

 

Po latach mogę powiedzieć: „Przydała się ta znajomość gry na instrumencie”.

I jak tu nie wspominać przygody i przeżyć z harcerstwa.”

 

Opr. (tomm)/Zenon Weiss

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Waldemar Malicki - Naga Prawda o Klasyce |REWELACJA MIESIĄCA] Waldemar Malicki - Naga Prawda o Klasyce |REWELACJA MIESIĄCA] „Rewelacja miesiąca” to cykl koncertów, podczas którego zabierzemy Was w pełną emocji i muzycznych wzruszeń podróż przez największe przeboje oraz niezapomniane sceniczne spotkania. W programie znajdą się koncerty i występy wybitnych artystów polskiej sceny muzycznej i estradowej m.in. Jacek Cygan, Michał Bajor, Grażyna Brodzińska, Waldemar Malicki, Grupa MoCarta, czy Izabela Trojanowska.Cykl „Rewelacja miesiąca” jest propozycją dla wszystkich miłośników dobrej muzyki, eleganckiego humoru i ponadczasowych melodii, które od lat poruszają kolejne pokolenia słuchaczy. Na złość konwenansom i przekraczając wszelkie granice kontynuujemy przygodę z programem „Naga prawda o klasyce”. Zapraszamy na pełne pozytywnej energii koncertowe show w takt melodii wygrywanych przez charyzmatycznego wirtuoza Waldemara Malickiego. Nasz manifest brzmi następująco:jak najwięcej → oszałamiającej pianistyki Waldemara Malickiego, muzyka igrającego pomiędzy poważnymi klasycznymi brzmieniami a lekkością popkultury i komizmem rzeczywistości;jak najwięcej → dramatycznych brzmień sopranu Anity Rywalskiej, mistrzyni wokalistyki i rozbrajających żartów;jak najwięcej → obezwładniającego tenoru Marcina Pomykały, fascynującego świetnym głosem i zmysłem aktorskim;jak najwięcej → pięknej i frenetycznej wiolonczelistki Małgorzaty Krzyżanowicz, hipnotyzującej połączeniem wdzięku, profesjonalizmu i znakomitego poczucia humoru. Pełen seksapilu czteroosobowy zespół zaprasza na niezapomniane muzyczne spotkanie obfitujące w abstrakcyjny humor, krótkie obserwacje obyczajowe oraz mnóstwo dystansu do samego siebie i otaczającego nas świata. To inteligentna rozrywka, gdzie skecze muzyczne zderzają się z aktualnymi anegdotami, żartobliwie komentującymi naszą rzeczywistość, a bezinteresowna zabawa z poważniejszą refleksją i chwilą głębokiego wzruszenia.Niespotykana nigdzie indziej forma artystyczna nie tylko zagwarantuje mnóstwo oczyszczającego śmiechu, ale także zachwyci wybitną pianistyką, różnorodnością subtelnych klimatów i mnóstwem energetycznych utworów, m.in. Pucciniego, Bramsa, Verdi’ego czy Bizeta, które zaskoczą swoim brzmieniem niczym przeboje napisane współcześnie.W trakcie naszego dynamicznego widowiska będziemy zaskakiwać, poruszać, a nawet lewitować nad sceną. Słowem, zrobimy wszystko, by unieść Was ponad fotelami, lub zachwycić, tak, byście z rozkoszą zatopili się w brzmieniach i dali się ponieść pozytywnym emocjom. Nie może Was zabraknąć! Scenariusz i reżyseria Jacek Kęcik [*]Występują:Fortepian - Waldemar MalickiWiolonczela - Małgorzata KrzyżanowiczSopran - Anita RywalskaTenor - Marcin PomykałaCzas trwania: 100 minKoncert pod patronatem Prezydenta Miasta Tczewa Łukasza Brządkowskiego.  Kiedy: 07.11.2026, Godz. 18:00Sala widowiskowa CKiSBilety: 180 zł, 160 zł z Kartą Mieszkańca Tczewa dostępne w kasie CKIS oraz online na stronie: bilety24.pl Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.11.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 07.11.2026 20:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 7°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama