środa, 4 lutego 2026 15:05
Reklama
Reklama

Zalewanie pod nowym wiaduktem - konieczne przeliczenie zlewni wód deszczowych

Nie wiadomo dlaczego pod nowym wiaduktem nad ul. Jagiellońską po ulewach gromadzi się woda. Badania kamerą miejskiego kolektora burzowego nie wykazały jego nieszczelności, czy zapchania. Odpowiedzi na pytanie o przyczynę zalewania drogi może dać przeliczenie zlewni wód deszczowych.
Zalewanie pod nowym wiaduktem - konieczne przeliczenie zlewni wód deszczowych

Wiadomo na razie tyle, co widać gołym okiem: kanalizacja deszczowa w tym miejscu nie radzi sobie z odprowadzaniem dużej ilości opadów.

Samochód zalany po dach

Modernizacja dojazdu do węzła autostrady A1 w Stanisławiu trwa od dwóch lat. Gdy już wydawało się, że inwestycja zostanie w pełni oddana do użytku, okazało się, że po intensywnych deszczach pod nowym wiaduktem kolejowym tworzą się kałuże. Do ekstremalnej sytuacji doszło 7 lipca po nawałnicy. Na biegnącej w zagłębieniu drodze pojawiło się tyle wody, że utonął w niej samochód osobowy! W ogromnej kałuży utknął także autobus lokalnej firmy przewozowej. Nawał wody był tak duży, że podniósł betonową płytę studni o wadze ok. 1,5 tony. Wykonawca podkreślał, że zrobił wszystko zgodnie z projektem. Winnym nie czuje się też inwestor – Zarząd Dróg Wojewódzkich w Gdańsku.

Co pokazała kamera…

Podczas pierwszego spotkania projektanta, wykonawcy, inwestora oraz przedstawicieli władz Tczewa i Zakładu Wodociągów i Kanalizacji postanowiono, że ZWiK sprawdzi specjalną kamerą ponad 1300 metrów „burzówki” oraz oczyści kanał deszczowy. Koszt operacji, czyli około 60 tys. zł, poniósł ZWiK. Tak też się stało.

- Badania nie wykazały żadnych zapadnięć, czy rozszczelnień naszego kanału - podkreśla Jacek Gorczyński z tczewskiego ZWiK. - Przed wpuszczeniem do niego kamery został on wyczyszczony. Znaleźliśmy w nim fragmenty płyt chodnikowych, trylinki, jakieś kamienie, ale ich wpływ na ograniczenie przepustowości kanału był na poziomie zaledwie 2-5 proc.

Na tym odcinku znajdują się dwa kolektory deszczowe: miejski, który przebadano kamerą oraz nowy, wykonany w ramach drogowej inwestycji, który odprowadza wodę do Kanału Młyńskiego. (…)

W poniedziałek, 23 lipca, strony spotkały się ponownie.

- Spotkanie nie doprowadziło do jednoznacznego wskazania przyczyny zalewania oraz ewentualnych środków zaradczych - mówi prezydent Tczewa Mirosław Pobłocki. - Każda ze stron broniła swojego stanowiska, stąd podjęta decyzja, że dokonamy przeliczenia zlewni wód deszczowych na tym odcinku, ponieważ pojawiła się sugestia, że być może w wyniku rozbudowy Tczewa (powstanie os. Bajkowego – dop. red.) i zwiększenia powierzchni terenów utwardzonych, ilość wody deszczowej jest już na tyle duża, że istniejący system kanalizacji deszczowej sobie z jej odprowadzaniem nie radzi. (…)

Będzie opóźnienie?

Wykonawca prac, firma Skanska, ma na głowie jeszcze jeden problem. Musi zabezpieczyć skarpę nasypu kolejowego, która osunęła się po ulewach z początku lipca oraz wymienić popękany i „pofałdowany” asfalt na drodze serwisowej, w pobliżu zjazdu na parking sklepu Bricomarche. Termin zakończenia prac budowlanych upływa 14 sierpnia, jednak wiele wskazuje na to, że droga zostanie w pełni oddana do użytku później. Na razie trudno powiedzieć kiedy konkretnie.

Przypomnijmy, że przebudowa drogi wojewódzkiej nr 224 trwa od sierpnia 2010 r. Droga na 4-kilometrowym odcinku otrzymała nie tylko nową nawierzchnię. Obok niej powstała ścieżka rowerowa, trzy nowe mosty, przejazd kolejowy i wiadukt nad ul. Jagiellońską. (…)

Inwestycja Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku jest warta 35 mln zł.

Więcej w tygodniku „Gazeta Tczewska”, dostępnym w punktach sprzedaży prasy na terenie powiatu tczewskiego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

prawda czasu 31.07.2012 21:50
Jesli błędy popełnia się podczas wykonywania prac, to efekt bywa własnie taki !! Rozumiem że trudno przypisac sobie winę , jednakże myslec trzeba,by nie było problemu!! Tyleże ! Tego nikt myslący nie odbierze - drogi wykonawco,choc w Tczewie odebrano nie jeden bubel !!!

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama