piątek, 17 lipca 2026 21:12
Reklama

Mieszkańcy mają dość tirów pod oknami

TCZEW. Przejazdy tirów z kruszywem ze żwirowni w Rokitkach uprzykrzyły się już mieszkańcom Śliwin i Gniszewa. Mają dość ciągłego hałasu i kurzu, a po deszczach wszechobecnego błota. Niektórzy mówią o zdewastowanej gminnej drodze i popękanych ścianach w domach. Mieszkaniec Gniszewa stwierdził nawet, że pewnego dnia ruch ciężarówek uruchomił w łazience... spłuczkę.
Mieszkańcy mają dość tirów pod oknami
O problemie mieszkańców piszemy nie po raz pierwszy. Sprawa wraca więc niczym bumerang! Jak długo jeszcze?

To już jest nie do wytrzymania!
Gdy sprawdzaliśmy stan ul. Jantarowej w Gniszewie w pewnej chwili podszedł do nas mężczyzna, który mieszkał w pobliżu uciążliwej trasy. Akurat pracował przy zabezpieczaniu drogi, bo tiry całkowicie zasypały rowy melioracyjne.
- Widzi pan, przez to pobocze w czasie ulew przelewają się duże ilości wody i zalewają moją działkę i dom – stwierdził mieszkaniec. - Właśnie nagarniam trochę ziemi robiąc wał zabezpieczający. Ściany w domu mam popękane od tych wibracji! Nie sposób też wytrzymać, nic tylko wciąż dudni!
Inny z mieszkańców, który zaprosił nas do siebie i opowiedział o sytuacji ze swojego punktu widzenia, wspominał że nawet puste, wracające po ładunek tiry, także robią wiele hałasu.
- Przyczepa aż skacze i tak ciągle i ciągle przez całe dnie... W ostatnich miesiącach to jest już nie do wytrzymania! - mówi mieszkaniec Gniszewa, który mieszka kilkadziesiąt metrów od drogi. Wydawałoby się, że przy takiej odległości nic nie powinno już przeszkadzać. Ale nawet tam dobiega hałas o jaki trudno w mieście. Przez pół godziny rozmowy widać było jak wioskę mija kilkanaście tirów. W ciągu kolejnej półgodziny na trasie z Gniszewa do Śliwin naliczyliśmy ponad dwadzieścia pojazdów.

Przekraczany tonaż ładunków?
Żwirowania GTW Drekar z Rokitek od lat jest dobrze prosperującą kopalnią odkrywkową dającą pracę ok. 200 osobom. Przy boomie budowlanym, związanym z budową stadionów i infrastruktury na Euro 2012, ruch tirów ze żwirem zdecydowanie się nasilił. Nie inaczej było po 2006 r., kiedy ruszyła budowa autostrady A-1. Powstała wówczas stosowna uchwała Rady Gminy Tczew, która regulowała kwestię dojazdów tirów ze żwirowni na plac budowy autostrady. Zgodnie z jej zapisami konsorcjum Skanska - NDI miało zabezpieczyć szkody na wypadek dewastacji drogi. W efekcie oddała trasę w stanie niepogorszonym.
- Zgodnie z uchwałą gminną tiry miały przestać albo przynajmniej znacznie zmniejszyć przejazdy przez nasze tereny, tymczasem jest wręcz przeciwnie – alarmuje mieszkaniec Gniszewa, który bezowocnie apelował już do władz m. in. na zebraniach wiejskich. - Jest ich jeszcze więcej. Od czasu zakończenia budowy A-1 w grudniu 2007 r., żwir nadal jest przewożony, ale w ostatnich miesiącach są to wyjątkowo duże ilości. Drogi są nadal niszczone. Codziennie nawet kilkadziesiąt tirów obładowanych po brzegi. Nawet 40-tonowych! Widać na oko, że nie przestrzegają ustalonej przez władze normy ograniczającej tonaż do 15 ton ładunku. Zdarza się, że tiry jeżdżą także w nocy. Zapewne wtedy trudniej sprawdzić tonaż ciężarówek. Zresztą nikt już tego nie sprawdza, bo policja musiałaby tu stać całą dobę i zajmować się tylko wypisywaniem mandatów.
Tymczasem właściciel rokickiej żwirowni stanowczo zaprzecza, by dochodziło do przewozów w nocy.

Transporty „na całego”
Co mówią znaki drogowe? Pierwszy w Gniszewie – znak STOP – umiejscowiony jest przy objeździe głównej części wsi. Jest na nim tablica mówiąca o ograniczeniu przewozów do godz. 22.00. Kolejny znak mówi o ograniczeniu tonażu do 10 ton, co nie dotyczy mieszkańców i służb specjalnych. Znak w Śliwinach z kolei ogranicza tonaż pojazdów do 15 t, jednak z zaznaczeniem, że nie dotyczy przewozów ze żwirowni, służb specjalnych, ani zorganizowanych transportów dzieci. W praktyce zapis ten oznacza, że transporty „idą na całego”.
Do rzadkości nie należą widoki, takie jak na naszym zdjęciu, gdzie dwa obładowane tiry ciasno się mijają na drodze. Droga zresztą jest już mocno naruszona przez ciężkie pojazdy. Wszędzie są koleiny i wgłębienia. Nasz rozmówca mówi o wykrzywionych osiach samochodu i uszkadzanych amortyzatorach.

Rozgoryczeni mieszkańcy
Zdaniem mieszkańców droga jest bieżąco naprawiana, ale przy takim nacisku według nich nie ma to sensu. Potrzebny jest gruntowny remont całej trasy.
- Transporty mogłyby się odbywać, gdyby istniała porządna asfaltowa droga – twierdzą nasi rozmówcy.
Jeden z mieszkańców uważa, że większość Gniszewa jest przeciwna przewozom żwiru przez ich wieś lub chce znacznego ich ograniczenia. Sprawa powracała na niejednym zebraniu wiejskim. Część mieszkańców jest rozgoryczona, bo ich zdaniem zapomniano o Gniszewie. Niedługo powstanie boisko, ale zostało ono wybudowane za prywatne pieniądze.
- Zgodnie z uchwałą pieniądze z opłat eksploatacyjnych za pobór żwiru w Rokitkach miały zostać przeznaczone na cele inwestycyjne Śliwin i Gniszewa – zauważa nasz rozmówca. - A Gniszewo nadal nie ma choćby kanalizacji. Mieszkańcy używają szamb. Do tego większość naszych ulic nadaje się do remontu. Gdzie obiecane nam inwestycje? Zamiast obiecanych dużych inwestycji gniszewskie ulice są naprawiane cząstkowo. Gdzieniegdzie załata się jakąś dziurę lub wysypie tłuczeń...

Tylko dociskają pedał gazu...
Na ruch ciężarówek wyjeżdżających z żwirowni narzekają też mieszkańcy Rokitek, choć w tym przypadku głosy są podzielone.
- Jeżdżą szybko i jest ich od groma – przekonuje naszego reportera dwóch mężczyzn spotkanych pod miejscowym sklepem. - Czasami ruch jest taki, że aż trzęsą się domy. Bywają dni, że tiry jeżdżą co kilka minut. Powinno być ograniczenie do 30 km/godz., a teraz, gdy jest nowa droga, to wszyscy tylko dociskają pedał gazu. Strach dzieci na ulicę wypuścić.
Inni spotkani mieszkańcy mówią o hałasie i kurzu oraz o kilkudziesięciu ciężarówkach dziennie.
- Dawniej bywały takie dni, że rzeczywiście ruch był duży, ale od kilku tygodni tirów jest jakby mniej – uważa z kolei mieszkanka ul. Leśnej, którą mają najczęściej poruszać się pojazdy z ładunkiem ze żwirowni.
- Do mnie sygnały mieszkańców o tym problemie nie docierają – stwierdza sołtys Rokitek Ewa Bieszka. - Z tego co wiem, samochody żwirowni nie jeżdżą z ładunkiem przez naszą wieś, ale przez Śliwiny i Gniszewo. Czasami tylko wracają puste wieczorem do bazy. Informacje od mieszkańców są moim zdaniem trochę przesadzone.

Zmierzą poziom hałasu
Jednak są tacy, którzy na ten temat mają inną opinię. W połowie maja do biura poselskiego posła Kazimierza Smolińskiego trafił mieszkaniec Rokitek narzekający nie tylko na spory ruch ciężarówek, ale i pracę wydobywczą samej żwirowni. Jego zdaniem działalność przedsiębiorstwa utrudnia życie mieszkańcom od 5 już lat. Samochody mają jeździć codziennie od godz. 6.00 do 22.00, nawet w soboty i niedziele. Efektem jest nie tylko zakłócony spokój mieszkańców domków jednorodzinnych, ale także popękane ściany i wypadające na skutek hałasu szyby z okien.
- Dlatego niezmiernie istotną sprawą jest rozwiązanie istniejącego problemu, przede wszystkim dla celów zdrowia okolicznych mieszkańców, w tym dzieci i młodzieży – uważa poseł Kazimierz Smoliński. - Ponadto na podstawie art. 117 pkt 1 ustawy o ochronie środowiska należy w ramach analizy niniejszej sprawy dokonać oceny stanu akustycznego środowiska i obserwacji zachodzących zmian w ramach państwowego monitoringu środowiska (w tym monitoringu hałasu) z uwzględnieniem danych demograficznych i sposobu zagospodarowania i użytkowania terenu.
Takie wnioski znalazły się w liście parlamentarzysty do Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. Jak się dowiedzieliśmy, w ciągu najbliższych dwóch tygodni w Rokitkach ma być mierzony poziom hałasu w żwirowni.

Nielegalny proceder
Zdaniem pani sołtys przyczyna ostatnich nerwów mieszkańców nie leży w działalności żwirowni, ale w nielegalnym wydobyciu żwiru pod lasem niedaleko wsi.
- To te ciężarówki przejeżdżały przez naszą wieś - uważa Ewa Bieszka. - Zgłosiliśmy to do gminy i Starostwa Powiatowego. Sprawa zajęła się policja i problem został rozwiązany.
Nielegalny proceder potwierdza wicestarosta tczewski.
- 12 maja wpłynęło do nas pismo z Urzędu Gminy Tczew skierowane do Komendy Powiatowej Policji w Tczewie, informujące o wydobywaniu kopaliny pospolitej (żwir) bez wymaganej koncesji, na działce nr 228 obręb Rokitki, gm. Tczew – informuje Mariusz Wiórek. - Zgodnie z obowiązującą procedurą, 19 maja starosta tczewski zawiadomieniem zawiadomił właścicieli działki, że 9 czerwca zostaną przeprowadzone oględziny działki pod kątem nielegalnej eksploatacji złoża kruszywa naturalnego.

„Nie mamy ograniczenia tonażowego”

Rozmawiamy z Pawłem Kasiarzem, prezesem żwirowni GTW Drekar.
- Czym jest spowodowane ostatnie nasilenie przewozów na trasie Gniszewo – Śliwiny – Rokitki?
- Głównie z trwającymi właśnie inwestycjami przygotowującymi region do Euro 2012. Z naszej kopalni dostarczany jest m. in. żwir na budowę trójmiejskiej obwodnicy południowej i do budowy stadionów. Tirów jeździ dużo, ale nie przesadzajmy z tym nadmiernym ruchem. To prawda, zdarzają się sytuacje, że przejeżdża nawet 100 transportów dziennie, ale są też dni gdy tę trasę przemierza ich zaledwie 20. Przewozy nie odbywały się za to przez cały grudzień, styczeń i luty. Myślę, że przy tym tempie wydobycia eksploatacja kopalni w Rokitkach zakończy się w ciągu 2 lat. Apelujemy więc o cierpliwość mieszkańców. Czy dla niedogodności związanej z ruchem tirów prace miałoby stracić 200 osób, bo tyle zatrudnia żwirownia razem z podwykonawcami?
- Mieszkańcy twierdzą, że nie są już w stanie wytrzymać uciążliwości związanej z przewozami...
-  Trasa, którą odbywają się nasze przewozy, została wykonana jeszcze przez wykonawcę budowy autostrady A-1. Teraz to my ją utrzymujemy. Obecnie droga jest dużo szersza niż przed laty. Nikt nie napisał w prasie, że trasa została przez nas poszerzona i dodatkowo utwardzona.  Ich powodem było kilkanaście wcześniejszych wypadków.  Samo wykonanie 300 metrów drogi w wąwozie kosztowało nas 500 tys. zł. Podczas zimy, by ułatwić funkcjonowanie mieszkańcom, odśnieżaliśmy i posypywaliśmy wspomnianą drogę piaskiem. W sprawie utrzymania podpisaliśmy stosowną umowę z gmina Tczew. W wyniku uszkodzeń zobowiązaliśmy się do napraw. Jest to normalne, że o tę trasę trzeba dbać, bo jest ona jedynie utwardzoną drogą gruntową, co skutkuje że często pojawiają się na niej zapadnięcia i koleiny.
- Mieszkańcy wspominają o nocnych transportach przekraczających jednorazowo 20 ton.
- Nie mamy ograniczenia tonażowego. Trudno dostarczać żwir na potrzeby inwestycji małymi wywrotkami. Ograniczenie do 20 ton nie obowiązuje transportów ze żwirowni, tylko wszystkich innych pojazdów. Zgodnie z prawem przewozy odbywają się w godz. 6.00 - 22.00 od poniedziałku do soboty. W nocy nie ma żadnych transportów! W ciągu roku mogły się zdarzyć jednak sporadyczne przypadki przewozu wielkogabarytowego sprzętu.



Wójt: Niedogodności zostaną zrekompensowane
Wójt gminy Tczew doskonale zna problem mieszkańców Gniszewa.
- Nie dziwię się im, że narzekają na uciążliwe przejazdy ciężarówek, bo rzeczywiście one są – przyznaje Roman Rezmerowski. - Natomiast musimy pamiętać, że to jedyny sensowny wyjazd ze żwirowni, że ta firma daje miejsca pracy. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że tego żwiru nie da się wywieźć przy udziale innego transportu. Problem dotyczy w zasadzie pięciu rodzin.
Nie ma uchwały Rady Gminy, która regulowałaby ilość tirów mogących dziennie korzystać z drogi Rokitki – Śliwiny – Gniszewo. Odcinek tej drogi, po zbudowaniu autostrady A-1 został przekazany przez firmę Skanska (po konsultacjach z mieszkańcami na zebraniu wiejskim w Śliwinach), do końca 2013 r. w użytkowanie firmie GTW Drekar.
- Firma ograniczyła prędkość do 30 km/godz., jej pojazdy nie jeżdżą już kolumnami, maksymalną wagę samego ładunku obniżono do 15 ton, ale hałasuje tak samo pusty, jak i pełny tir – mówi wójt gminy Tczew. - Sam naliczyłem tam w godzinie szczytu aż 92 pojazdy w ciągu godziny. Jeśli mieszkańcy widzą, że pojazdy przekraczają prędkość lub są przeładowane, to powinni wezwać policję lub Inspekcję Transportu Drogowego. Jedynie te organy zostały upoważnione do wyciągania konsekwencji z nie przestrzegania przepisów.
Koncesję na wydobycie żwiru, która dotyczy także korzystania z uzgodnionego przejazdu, żwirownia otrzymała z Urzędu Marszałkowskiego. Zgodnie z umową między firma a gminą, GTW Drekar jest zobowiązany do systematycznych napraw drogi, odśnieżania i polewania wodą w czasie suszy.
- Mamy ustne zobowiązanie przedstawicieli żwirowni, że po godz. 22.00 ciężarówki nie będą korzystać z drogi – dodaje wójt Rezmerowski. - Firma ze swoich środków wykonała też odwodnienie dróg w Śliwinach, udrożniła staw. W tym roku na naprawy dróg w Gniszewie wydaliśmy już 100 tys. złotych. Jest też złożony wniosek na budowę kanalizacji Gniszewa i Śliwin, która może kosztować nawet 5 mln złotych. Mam nadzieję, że dzisiejsze niedogodności zostaną w ten sposób mieszkańcom wkrótce zrekompensowane.
Niektórzy mieszkańcy zastanawiają się nad złożeniem pozwu o odszkodowanie za pękanie ścian domów.
- Oczywiście mogą, ale jestem pełen obaw, czy uda im się udowodnić, że przyczyną spękań jest ruch ciężarówek – komentuje nasz rozmówca. - Słyszałem o jednym takim pozwie, ale oddalonym właśnie z powodu braku dowodów.
W jakim czasie mieszkańcy mogą liczyć na rozwiązanie swojego problemu? Zdaniem wójta do końca 2012 r., kiedy z powodu braku kruszywa skończy się wydobycie żwiru w Rokitkach. Jednak w tym roku ruch ciężarówek – m. in. z uwagi na budowę obwodnicy południowej Gdańska – na pewno się nie zmniejszy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

prawda czasu 01.05.2012 11:59
problemy mieszkancow i niektore komentarze !? A prawda jest taka że to nieudolnosc urzędnikow , konkretnie włodarzy gdyż to oni parafuą ostatecznie decyzję ! Pewnego razu poruszono temat bazy kontenerowej i to dopiero horror !! Mżonki a rzeczywistosc !!? Czy w tym kraju tylko na łapu capu,jakos to będzie ??? Powiedzmy sobie nienadaję się odchodzę ! A nie brnę kadencje a po mnie !! Zgroza !!! Pamiętajmy tu żyją i chcą życ !!

kret 13.06.2011 23:09
Ja też mam odpowiedź. Musimy przenieśc tysiące mieszkańców Polski. Spora cześć mieszka przy torach kolejowych, przy głównych drogach, przy zajezdniach tramwajowych, obok stadionów ...

oki 13.06.2011 11:39
mam pytanie a co mają latać z tym piaskiem??? Przecież muszą jakoś przejechać, drogę bardzo kiepską utwardzili kamieniem na własny koszt, pozostaje przeczekać do 2012 i będzie oki.

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama