środa, 28 stycznia 2026 07:00
Reklama
Reklama

Samorządy – frustracje i niebezpieczne pomysły

Po przegranych wyborach prezydenckich przez „totalną opozycję” obserwujemy ponownie sceny, które mogą niepokoić. Brak pogodzenia się z przegraną, frustracje, pogarda, okazywanie niewiarygodnej agresji przez zwolenników Rafała Trzaskowskiego, może budzić bardzo wiele obaw.
Samorządy – frustracje i niebezpieczne pomysły

Opozycja z Rafałem Trzaskowski na czele, zamiast wyciągnąć wnioski z przegranej i stworzyć konkretny program i rozwiązania dla Polski wpadli na pomysł wciągnięcia w swoją grę samorządy oraz część społeczeństwa. W grę, która próbuje zakłamywać historię, ale również może okazać się niebezpieczna i hamująca rozwój małych ojczyzn. Pomysł utworzenia, tzw. „nowej solidarności”, z którym obnosi się były kandydat na Prezydenta Rzeczpospolitej Rafał Trzaskowski jest haniebny i pokazuje dobitnie, że wybór Prezydenta Andrzeja Dudy był jedynym właściwym. Projekt „nowa solidarność” ma być ruchem społecznym otwartym dla wszystkich. Należy zadać sobie pytanie czy dla sbeków i tym podobnym, którzy inwigilowali, niszczyli ludziom życie, mordowali, czy również dla mordercy księdza Popiełuszki, który śmie dzisiaj uczestniczyć w niektórych manifestacjach? W pomysł „nowa solidarność” próbuje się wplątać samorządy, których niektórzy przedstawiciele już od pewnego czasu próbują żądać większych pieniędzy, a co gorsza również zaczynają mówić o zwiększeniu autonomii dla samorządów. Należy zastanowić się, o co chodzi?

Już dzisiaj lokalni włodarze dysponują ogromnymi pieniędzmi sięgającymi miliardów złotych na kadencję, wydają własne gazety, czasopisma,  tworzą strony internetowe, organizują ewenty, itd. Czy nie jest tak, że podprogowo w ten sposób pracuje się nad społecznością lokalną, która w przyszłości ma oddać jedyny właściwy głoś w wyborach? Żądanie jeszcze większej autonomii nie ma służyć społeczności lokalnej, tylko utrwalaniu lokalnych układów i zmniejszeniu kontroli samorządów. Przykładów można mnożyć bardzo wiele, obserwując dzisiejszą działalność samorządów, które przecież mają już teraz dużą autonomię. Dlaczego żaden samorząd leżący nad Wisłą nie walczy o swoje? Pomijając awarię oczyszczalni ścieków w Warszawie, z którą włodarze Warszawy nie dali sobie rady i państwo musiało przyjść z pomocą, aktualnie dochodzi do cyklicznego kontrolowanego zrzutu ścieków do Wisły. Cokolwiek to znaczy, to po prostu zrzuca się szambo płynące również do Tczewa, jak wygląda to w Tczewie nie wiem?  Czy ktoś słyszał o żądaniu np. odszkodowania przez samorządy leżące na Wisłą? 

Przykładów również nie brakuje w Tczewie. W gestii samorządu była budowa za ogromne pieniądze wysypiska śmieci ( sortowni!). Tej sortowni, która obecnie zasmradza cyklicznie miasto do takiego stopnia, że nie tylko jest odczuwalny dokuczliwy fetor, ale wręcz w ustach odczuwa się zmianę smaku. Gdzie są służby odpowiedzialne za zdrowie mieszkańców?  Samorządowcy, którzy doprowadzili do takiej sytuacji nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, a obecni unikają tego śmierdzącego tematu. 

W przestrzeni medialnej krąży informacja, że włodarze Tczewa podpisali się pod zobowiązaniem o dostawie śmieci do nowo budowanej spalarni śmieci w Gdańsku. Czy to ma być panaceum na rozwiązanie problemu smrodu? Ile będzie to nas mieszkańców kosztowało? Może w końcu Państwo radni zajmiecie się tak poważnymi problemami dla mieszkańców i zadacie kilka kłopotliwych pytań? Czy przykładem braku umiejętności nie jest most? Samorządowcy nie potrafili udźwignąć problemu zachowania mostu, a następnie stworzenia sytuacji, żeby most był wizytówką i elementem dużych dochodów dla miasta. Teraz Państwo musi przyjść z pomocą.  Czy budowa „Przystani Nadwiślańskiej” za kilka milionów złotych, to sukces samorządowców?!  Zmarnowane pieniądze, zmarnowany projekt czy ktoś z samorządu odpowiedział za taki stan rzeczy?  Zadam jeszcze raz to samo pytanie, po co samorządom większa autonomia i jeszcze większe pieniądze?! Po co projekt haniebny „nowa solidarność”, w którym mają uczestniczyć samorządy?  Czy po to żeby nam żyło się lepiej?   Niech każdy odpowie sobie sam na to pytanie.     

 

                                                                                                        [email protected]

                                                                    https://www.facebook.com/olek.wojciechowski.1829

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama