wtorek, 27 stycznia 2026 21:12
Reklama
Reklama

Podziemny druk, kolportaż, stres i aresztowania. Helena Kordek dawna opozycjonistka o Solidarności i stanie wojennym

Helena Kordek była jedną z działaczek „Solidarności” w latach 80-tych w tczewskiej Meblarskiej Spółdzielni Pracy „Jedność”. Nie działała jak wielu jedynie wtedy gdy było dobrze – w okresie tzw. karnawału „Solidarności”, ale także podczas stanu wojennego, gdy potrzeba było zarówno odwagi, jak i sprytu, by nie dać się zamknąć, a przy tym „robić swoje...”
Podziemny druk, kolportaż, stres i aresztowania. Helena Kordek dawna opozycjonistka o Solidarności i stanie wojennym
Pracownicy spółdzielni podczas uroczystości przejścia na emeryturę Edwarda Radziejewskiego, 1975 r. Na fotografii znajdują się, między innymi: Gorlewicz, Winiarz, Brzezińska, Wąsicki, Samp, Klein, Błaszkowski, Leszczyński, Sprawka, Grudzińska, Wiśniewski (prezes), Waruszewski, Lewandowski, Rudko, Ko

Autor: Dawny Tczew/opis zdjęcia

To był zakład meblarski, ale i tapicerski. Mieścił się na ul. 30-Stycznia, w dzisiejszych tzw. Górkach Przemysłowych. Zatrudnionych było tam ok. 50 osób. Pani Helena pracowała jako księgowa. Spółdzielnia „Jedność” była trzecim zakładem w Tczewie, który w sierpniu '80 przystąpił do strajku.

 

Początki

Zdaniem Heleny Kordek w małym zakładzie, a takim była jej spółdzielnia, jakikolwiek strajk czy inne działanie dużo łatwiej stłamsić niż w dużym, masowym molochu fabrycznym, gdzie wiele działo się siłą rozpędu.

- POLMO, Predom Metrix, gdzie pracę organizowano na dwie zmiany łatwiej było się zebrać, a potem ukryć – mówi. - W Spółdzielni wyglądało to trochę inaczej. Mieliśmy już doświadczenie z grudnia 1970 r. Myśmy już wtedy strajkowali. Wtedy wstrzymaliśmy produkcję. To był taki 2-dniowy akt nieposłuszeństwa, mały epizod, ale dał nam do myślenia... Gdy w grudniu wybuchły strajki w Gdańsku czekaliśmy w Tczewie na ich ruch. Przyjechał nawet z „apelem o spokój” Tadeusz Fiszbach, sekretarz Komitetu Powiatowego PZPR w Elblągu i Tczewie.

Strajk 1980 r. w SP „Jedność”zaczął się 18 grudnia (piątek, sobota), gdy grupa tamtejszych pracowników, wydziału produkcyjnego W1 zdecydowała się na ten ruch. W poniedziałek zakład stanął. Zawiązał się Komitet Strajkowy.

- Strajk był dla nas także wyzwaniem ekonomicznym, bo gdy nie pracowaliśmy, to nie otrzymywaliśmy za te dni pensji. Mimo to założyliśmy Międzyzakładowy Komitet Strajkowy nr 36. W innych zakładach administracja zwykle była przeciwna, ale nie u nas! Przewodniczącym Komitetu Strajkowego został główny technolog – wszyscy, łącznie z naszym prezesem Tadeuszem Wiśniewskim (nie żyje) popierali strajk. Prezes nawet pomagał. Pamiętam, że wszyscy przychodzili do zakładu o godz. 7.00 i przebywaliśmy w nim do godz. 15.00, po tej godzinie odbywał się strajk rotacyjny. Stwierdziliśmy, że nie ma potrzeby by wszyscy tkwili w niepracującym zakładzie i zorganizowaliśmy dyżury.

Gdy stanęli, czekali co będzie dalej. W międzyczasie do Spółdzielni zaczęły docierać biuletyny opozycyjne. Pracownicy odbierali je na dworcu w Tczewie. W zakładzie zdawano sobie relacje o postępach w rozmowach i kolejnych działaniach strajkowych. Zaczęły się także kontakty z innymi tczewskimi zakładami. (...)

 

- 9 grudnia 1980 r. mieliśmy wybory Komisji Zakładowej i przewodniczącego. Ja zostałam przewodniczącą. (…)

 

Powielacze, wiec i aresztowania

Po ogłoszeniu stanu wojennego, gdy pani Helena przyszła do zakładu wszystko się zmieniło. Pracownicy byli wystraszeni. Nie można było się nigdzie dodzwonić. Pani Helena, gdy pojechała do rodziców na Górki i zobaczyła jak ledwo naprawiony telewizor nie działa, a jej dwóch braci coś przy nim majstrują.

- Mówię: I nie będzie grał, bo jest stan wojenny. Moja mama się popłakała, bo przeżyła wybuch Powstania Warszawskiego. Znała dobrze czym jest wojna i niewola. My młodzi myśleliśmy - to nie wojna – nie będą strzelać. Ale potem nastała godzina policyjna, przepustki, straszne wydarzenia... W pracy zaczęły obowiązywać na wszystko delegacje. W Tczewie na ulice wyjechały czołgi. Gdy wybrałam się do Warszawy – to wszystko było jeszcze gorsze... I ci zmarznięci żołnierze przy koksownikach... Nie wiedziałam jak się poruszać po Warszawie, bo wszędzie porobili jakieś ograniczenia! Wkrótce ogłoszono wiec w Tczewie. Dużo przyszło ludzi, zwłaszcza młodych. Krzyczeliśmy, protestowaliśmy, potem znacznie mniej udało się na mszę na os. Suchostrzygi do ks. Cieniewicza. Następnego dnia były aresztowania. (…)

 

Cały artykuł oparty na wspomnieniach Heleny Kordek znajdziecie w Gazecie Tczewskiej.  

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tczewian 13.12.2019 16:48
Gratulacje za postawę! Każdy chciałby by po '89 r. Polska była sprawiedliwa i mlekiem płynąca. Tymczasem rzeczywistość skrzeczy. Mimo pewnego zawodu jest to jednak wolna Ojczyzna... A wiele rzeczy się udało :-)

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama