piątek, 17 lipca 2026 07:19
Reklama

Nabici w umowę – firmy czują się oszukane

Firmy budowlane z całego kraju uważają, że zostały wprowadzone w błąd przy zawieraniu umów z zarejestrowaną w powiecie tczewskim firmą Goldman Development s.c. Mówią m. in. o wystawianiu faktur na „oślep”, nie dotrzymywaniu warunków współpracy, czy ignorowaniu wysyłanych w terminie wypowiedzeń. Przedstawiciele firmy ripostują, że nikomu nie obiecywali, iż ich klienci kupią towary lub usługi przedsiębiorców, z którymi zawarto umowy.
Nabici w umowę – firmy czują się oszukane

Goldman Development kojarzył osoby chcące budować dom z firmami wykończeniowymi. Te za adres każdego klienta musiały płacić 150 zł. Adresy jednak często okazywały się bezużyteczne, a umowę trudno było wypowiedzieć...

 

Promocja za... 33 tys. zł kary

Michał Manaj od kilku lat prowadzi w woj. lubuskim firmę zajmującą się wykładaniem kostki brukowej. W zeszłym roku zadzwonił do niego konsultant GD, przedstawiając ofertę „Elithaus”, polegającą na dostarczeniu danych klientów będących w trakcie budowy domu, aby zaoferować mu swoje usługi.

- Powiedział mi, że ich firma stawia w powiecie żarskim, żagańskim i zielonogórskim domy z gotowych elementów i poszukują drobnych firm z branży wykończeniowej do ich obsługi - wspomina Michał Manaj. - Za każdego klienta miałem im płacić 150 zł brutto. Ponieważ umowa wydała mi się atrakcyjna, podpisałem ją na miesiąc dla wzajemnego sprawdzenia się, w ramach oferty „Promocja za złotówkę”.

Mijały dni i tygodnie, a kontaktów do potencjalnych klientów nie przysyłano. Dopiero po trzech miesiącach pojawiły się pierwsze dane. Michał Manaj zlekceważył je, bo - jak wyjaśnia – umowa była ważna tylko przez miesiąc, a po drugie, klienci nie mieszkali w powiatach przez niego wskazanych. Niektórzy z nich oświadczali, że chcą budować dom, ale dopiero za kilka lat. Dwóch kolejnych klientów w ogóle nie istniało!

- Przysyłanie kolejnych klientów uznałem za pomyłkę - kontynuuje Manaj. - Tymczasem po kolejnych trzech miesiącach przyszła pierwsza faktura na kwotę 450 zł. Nie mogłem się dodzwonić do GD, żeby wyjaśnić nieporozumienie. Wkrótce przyszły monity faktur, a w końcu oświadczenie o zerwaniu umowy.

W oświadczeniu przedstawiciele GD poinformowali, że przedsiębiorcy grozi za zerwanie umowy kara w wysokości 15 tys. zł za wprowadzenie go w system „Elithaus” oraz 18 tys. zł za zerwanie umowy z jego winy – łącznie, bagatela, 33 tys. zł!

- Ciekawe jest natomiast, że w windykacji długów podawali inną kwotę do ściągnięcia, mniejszą o połowę. Kary umowne nie mogą być przecież aż tak wysokie - dodaje Manaj.

 

Piękna wizja współpracy

Przedstawicielka GD zadzwoniła także do Jacka W. (nazwisko do wiadomości redakcji), przedsiębiorcy z woj. opolskiego, zajmującego się stolarką mieszkaniową.

- Współpraca miała polegać na zlecaniu mi prac u klientów, którym GD buduje domy - tłumaczy Jacek W. - Przez pierwszy miesiąc miało mnie to kosztować przysłowiową złotówkę, a później 150 zł od każdego klienta. Pomyślałem, że nie jest to taki straszny koszt, więc zgodziłem się na zawarcie umowy na pierwszy miesiąc promocyjny, aby się zorientować, jak to wszystko będzie wyglądało.

Konsultantka GD roztoczyła przed przedsiębiorcą wizję pięknej i długoletniej współpracy, z zyskiem dla obu stron. Choć już sama umowa wyglądała dość podejrzanie – zwykła kartka ksero oraz regulamin zapisany drobnym maczkiem – zapewniała, że w każdej chwili można wysłać e-maila z wypowiedzeniem umowy.

- W domu przeczytałem dokładnie regulamin i pospiesznie wysłałem e-mailem wypowiedzenie. Jednak okazało się, że trzeba je było wysłać poleconym ze zwrotnym potwierdzeniem, zaraz po podpisaniu umowy, bo termin wypowiedzenia był krótki (ok. 2 tygodnie) - relacjonuje Jacek W.

Mimo to, do przedsiębiorcy zaczęły przychodzić faktury z żądaniem zapłaty za podsyłanych klientów. Ci okazywali się albo fikcyjni, albo z innych powiatów, albo tacy, którzy – owszem – planują budować dom, ale dopiero za kilka lat. Zdarzało się, że dane tych samych „klientów” trafiały do różnych przedsiębiorców, którzy dołączyli do „Promocji za złotówkę”.

- Jeden kontakt plus wielokrotność branż wypisanych na umowie dawało miesięcznie faktury powyżej 2 tys. zł - wyjaśnia nasz rozmówca. - Później przychodziły ponaglenia od kancelarii windykacyjnej i straszenie krajowym rejestrem długów. Za zerwanie umowy z mojej winy zażądano 33 tys. zł.

 

Totalny mętlik

Masę klientów „od zaraz” oraz darmową reklamę na portalu doradcybudowlani.pl obiecała przedstawicielka GD panu Krzysztofowi (nazwisko do wiadomości redakcji – przyp. red.), przedsiębiorcy z Małopolski.

- Przedstawiono nam możliwość współpracy z firmą Fabryka Domów, ale kiedy już omówiliśmy wszystkie sprawy konsultantka wyjęła przygotowaną wcześniej umowę do podpisania na GD - mówi pan Krzysztof. - Byliśmy trochę zdziwieni, ale ponieważ umowa była bardzo prosta, w dodatku pierwszy miesiąc to promocja za złotówkę, nie mieliśmy nic do stracenia. Jak się później okazało, mieliśmy i to bardzo dużo. Ponieważ firma jest własnością mojej żony musieliśmy jechać do domu po jej podpis. W drodze powrotnej dostałem kolorową broszurkę informacyjną, raczej do obejrzenia niż do poczytania, a w środku niespodzianka – regulamin, stanowiący z umową całość. Moja pracownica przeczytała go i okazało się, że za korzystanie z portalu doradcybudowlani.pl trzeba zapłacić 15 tys. zł! Konsultantka zapewniała, że to tylko forma zabezpieczenia i że nie mamy czym się martwić, bo regulamin tworzyło dwóch prawników.

Przedsiębiorca przesłał umowę współpracy wraz z regulaminem swojemu prawnikowi, który stwierdził, że zasady naliczania kar i zerwania umowy są wyjątkowo niejasne. Dzień po jej podpisaniu wysłał pismo o rezygnacji ze współpracy, zgodne z narzuconą przez GD formą - faksem, e-mailem i listownie, na trzy adresy z potwierdzeniem odbioru i pocztexem.

- Dlaczego na trzy? Ponieważ firma Goldman Development s.c., z którą podpisaliśmy umowę, była w regulaminie zapisana jako Goldman Development - bez „s.c.” Są to więc dwie różne firmy o dwóch różnych numerach NIP. Kolejny adres korespondencyjny należał do Fabryki Domów w Tczewie. Zrobiony totalny mętlik celem zbałamucenia klienta. Na szczęście szybko zareagowaliśmy i więcej nie mieliśmy z nimi kontaktu. Zadzwoniliśmy też do firm współpracujących z nami, żeby przygotować ich na pojawienie się przedstawiciela GD.

Nieprzespane noce

Nasi rozmówcy zaczęli sprawdzać firmę GD w internecie. Okazało się, że ludzi, którzy czują się także wprowadzeni w błąd, jest dużo więcej. W sieci aż huczy o działalności GD. Przedsiębiorcy dyskutują na temat praktyk firmy przede wszystkim na forum Ostrowca Świętokrzyskiego oraz na forum o pozwach zbiorowych. Informacja o praktykach Goldman Development pojawiła się także w serwisie www.dodajoszusta.pl. We wpisach pojawiają się identyczne zarzuty: świadome wprowadzanie w błąd klientów i przedsiębiorców przy zawieraniu umów, powoływanie się na nieprawdziwe źródła informacji (kredyty, starostwa, gminy), wystawianie faktur „na oślep”, trudności w nawiązaniu kontaktu, ignorowanie wysłanych w terminie wypowiedzeń, zatajenie formy prawnej firmy (w umowie nie podano, że firma jest spółką cywilną), odsprzedawanie danych osobowych klientów innym firmom bez ich zgody.

- Firma wyłapywało adresy ludzi, którzy na różnych portalach budowlanych współpracujących z nią, pytali się o projekty budowlane i logując się wpisywali swoje dane osobowe, które GD skrupulatnie wykorzystywał - twierdzi Jacek W.

- Kłamstwem jest broszura informacyjna, w których jako przepływ danych podano starostwa - dodaje Michał Manaj. - Szperając w internecie okazało się, że GD ma wykupioną licencję na dane osobowe od serwisu dom.pl i stąd bierze klientów. Obecnie reguła ta jest zmieniona.

Jacek W. zapłacił pierwszą fakturę na kilkaset złotych, zamówił też kilka ekspertyz prawnych, aby dowiedzieć się, jak się uwolnić od współpracy z GD. Za niezapłacenie kilku faktur na łączną sumę kilku tysięcy złotych grożono mu komornikiem i wpisem do krajowego rejestru długów.

- Koszt porad prawnych, stres, nieprzespane noce, zszargane nerwy, kłopoty ze zdrowiem, bo grozi mi stan przedanemiczny, telefony z windykacji, próba wpisania do rejestru dłużników - wylicza konsekwencje współpracy z GD Michał Manaj.

Osób, które miały podobne przeżycia, jest w kraju znacznie więcej. Ok. 60 przedsiębiorców postanowiło założyć pozew zbiorowy przeciwko firmie GD.

- Pozew wpłynął do I Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Gdańsku w dniu 2 grudnia 2011 r. - informuje Tomasz Adamski, rzecznik prasowy sądu. - Przekazany został według właściwości do IX Wydziału Gospodarczego.

Nie wiadomo ile osób postanowiło dochodzić sprawiedliwości na własną rękę. Uczestnicy pozwu czekają na wyznaczenie terminu pierwszej rozprawy. Od nowego roku GD przestało wysyłać dane potencjalnych klientów, faktury i ponaglenia.

 

Goldman: umów należy dotrzymywać

Zdaniem właściciela Goldman Development s.c. zarzuty grupy przedsiębiorców są nieprawdziwe i mają na celu zaszkodzenie spółce.

- Obiecani klienci byli wysyłani zgodnie z warunkami umowy, a powoływanie się rzekomo na „inne powiaty” świadczy o niezapoznaniu się z umową oraz regulaminem - wyjaśnia Grzegorz Bułak. - Nie wiem skąd informacje, iż osoby przesłane nie budują domów lub nie mają takich planów. Kwestia „straszenia sądem” jest normalną procedurą uzyskiwania zapłaty. Jest ona wręcz nakazana przez przepisy kodeksu postępowania cywilnego. Co do kwestii wypowiadania umów, to tam, gdzie zostało to dokonane wadliwie, pozostajemy w przekonaniu, że racja jest po naszej stronie, gdyż umów należy dotrzymywać. Jeśli umowy nie wypowiedziano, uważamy, że winniśmy ją wykonywać zgodnie z jej treścią. Nie można nam z tego czynić zarzutu, że ją realizujemy.

Grzegorz Bułak podkreśla, że przedsiębiorcy – wbrew temu co mówią – zawsze podpisywali umowy z jedną firmą, zarejestrowaną pod jednym adresem.

- W Polsce nie rejestruje się w ewidencji spółek cywilnych, tylko wspólników, stąd może wątpliwości niektórych osób - dodaje. - Wysłane do nas wypowiedzenia zgodnie z treścią umowy i regulaminu we właściwej formie i terminie zawsze honorowaliśmy bez zastrzeżeń.

Nasz rozmówca zapewnia, że wszyscy klienci GD – których dane osobowe były rozsyłane innym firmom – wyrazili zgodę na ich przetwarzanie, ale sposób ich pozyskiwania pozostaje tajemnicą handlową przedsiębiorstwa.

- Proszę pamiętać, że my nie gwarantowaliśmy nigdy przedsiębiorcy, że „jego” klient kupi jego towar, czy usługę - podkreśla Grzegorz Bułak. - My zgodnie z zapisami umowy tylko przekazujemy dane kontaktowe potencjalnych klientów dzięki czemu umożliwialiśmy kontakt takim osobom z konkretną branżą budowlaną na pobliskim mu terenie. A jak tego potencjalnego klienta obsłużył przedsiębiorca – to już nie leżało w naszej gestii. Każda z firm, która podpisywała z nami umowę, podpisywała, że zapoznała się z umową i regulaminem, akceptuje jego postanowienia i przyjmuje, że regulamin stanowi integralną część umowy. Nie może więc być mowy o niejasnościach i kwestiach spornych w regulaminie. Wszystko jest dokładnie opisane i zgodne z polskim prawodawstwem.

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Michu 221 22.10.2013 17:02
Witam wszystkich tak samo zostałem oszukany poszłem do sądu i nic sad uchylił muj pozew i uważa ze wszysko jest dobrze czy ci sędziowie są slepi to się nadaje tylko do telewizji bo inaczej bedzie cięzko kraj parodi

NabityWbutelkę 11.10.2012 14:45
Zapraszam wszystkich uczestników pozwu zbiorowego przeciwko GOLDMAN DEVELOPMENT oraz walczących w sądach na własną rękę do nowego, zamkniętego forum: antygoldman.fora.pl gdzie możemy bezpiecznie rozmawiać.

dariusz 30.05.2012 00:45
Jesteśmy z południowej polski, T. J. i K. K. oszuklai nas na budowie domu. Obecnie nasza sytuacja nich to dramat Firma goldman development z Tczewa działa tylko w jednym celu .......

harry 28.05.2012 21:43
niestety pracownicy GD to zwyczajni oszuści, sam dałem się naciągnąć, miejmy nadzieję ze sądy staną po stronie ludzi nabitych w butelke.

olga 22.05.2012 14:39
Jak faktycznie tak było jak opisują przedsiębiorcy no to panowie z GD -wstyd.

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama