wtorek, 3 lutego 2026 03:55
Reklama
Reklama

O polityce musiałam się sporo nauczyć

O marzeniach zostania aktorką, pisaniu o cenach pietruszki na początku kariery i artykule, którego wstydzi się najbardziej, opowiadała podczas piątkowej biesiady literackiej publicystka tygodnika „Polityka” Janina Paradowska.
O polityce musiałam się sporo nauczyć

Okazją do spotkania był wydany niedawno biograficzny wywiad – rzeka z Janiną Paradowską, „A chciałam być aktorką...”, przeprowadzony przez Martę Stremecką. Dostanie się do szkoły aktorskiej było wielkim marzeniem późniejszej dziennikarki.

- Moja mama tego nie chciała - powiedziała Janina Paradowska. - Lekcje przed egzaminami brałam u znanej krakowskiej aktorki Anny Lutosławskiej, która po jakimś czasie stwierdziła, że jestem niekompatybilna, bo mam śmieszny głos, a wygląd pasujący do ról heroin. Wiele lat później, na pogrzebie Jerzego Turowicza, przyznała, że powiedziała tak po rozmowach z moją mamą...

 

Krakuska i powstanie

Paradowska ukończyła Wydział Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, następnie studiowała podyplomowo dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Tych studiów jednak nie dokończyła, ponieważ wciągnęła ją praca w „Kurierze Polskim”.

- Zaczynałam od noszenia materiałów do zecerni, potem pracowałam w sekretariacie i w końcu trafiłam do działu miejskiego, gdzie pisałam o cenie pietruszki na straganach - wspominała Paradowska, przepytywana przez Krystiana Nehrebeckiego. - Potem zajęłam się polityką. Musiałam się sporo nauczyć.

Wśród pracowników „Kuriera Polskiego” nie brakowało byłych żołnierzy Armii Krajowej i Powstania Warszawskiego, którego historii – jako krakuska – praktycznie nie znała. W 1968 r. została wysłana przez redakcję do stacjonujących w Czechosłowacji polskich żołnierzy pacyfikujących Praską Wiosnę.

- Bardzo wielu rzeczy nie rozumiałam. Napisałam wtedy jakiś bardzo głupi tekst, którego się wstydzę do dzisiaj - przyznała publicystka.

 

W PZPR i „Solidarności”

Mimo że należała do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej była jednocześnie szefową „Solidarności” w należącym do Stronnictwa Demokratycznego Wydawnictwie Epoka”.

- Wiedzieliśmy, że prędzej czy później musi dojść do konfrontacji władzy z „Solidarnością” – opowiadała.

Po wprowadzeniu stanu wojennego zrezygnowała z członkostwa w PZPR. Została zweryfikowana negatywnie. Do pracy wróciła po kilku miesiącach. W 1981 r. przeszła do redakcji „Życia Warszawy”. Dziesięć lat później dołączyła do zespołu redakcyjnego „Polityki”.

- To tytuł, w którym każdy dziennikarz chciał pracować.

Paradowska mówiła też o nietypowych hobby. Jej mąż Jerzy Zimowski zbierał koguty, a ona anioły i ciuchy (- Nawet dzisiaj po przylocie kupiłam sobie sukienkę - dodała), oboje książki – nałogowo.

- Jacek Merkel, z którym mój mąż był internowany w Strzebielinku, twierdził, że mąż przeczytał wszystko. Często kupował trzy egzemplarze tej samej książki, mówiąc, że może kiedyś je rozdamy. Nigdy tak się nie stało.

Organizatorami spotkania literackiego z cyklu „Rozmowa o książce” byli Fabryka Sztuk i Agencja Artystyczna R&K Nehrebeccy.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama