piątek, 30 stycznia 2026 04:25
Reklama
Reklama

„Gdzie są nasze pieniądze?!” Bulwersujące praktyki w salonie gier?

Umowy na gębę, praca przez trzy dni non stop, ponad 400 godzin wyrobionych w miesiącu – takie praktyki miały być stosowane w salonach gier jednego właściciela, które funkcjonowały na terenie Tczewa oraz Trójmiasta. Osoby, które przedstawiają się jako byli pracownicy twierdzą, że nie mogą doprosić się o zapłatę wynagrodzenia za ostatni przepracowany miesiąc. Właściciel odpowiada, że nikogo z nich nie zatrudniał. – Niech pokażą umowy –  broni swoich racji.
„Gdzie są nasze pieniądze?!” Bulwersujące praktyki w salonie gier?

Zdesperowani mieszkańcy szukają ratunku w redakcji Gazety Tczewskiej, bo jak mówią wyczerpali rezerwy cierpliwości i wyrozumiałości wobec byłego szefa. Do 3 lipca br. pracowali w kilku salonach gier na terenie Tczewa oraz Trójmiasta. Dwa dni wcześniej skończył się okres przejściowy dla znowelizowanej ustawy hazardowej, w związku z czym salony zamknięto.

„12 godz. dziennie i cały weekend...”

- Pierwsze problemy z płatnościami pojawiły się już w maju – mówi Jacek z Tczewa. - Szef twierdził, że ma problemy finansowe, że dużo środków włożył w nowy obiekt. Ale my dobrze wiemy, że ma wiele nieruchomości. Gdyby faktycznie chciał, to płaciłby nam na czas.

- Najpierw powiedział, że lokale z maszynami będą musiały być tymczasowo zamknięte, bo wchodzi nowa ustawa - mówi Andrzej z Wejherowa. – Gdy salony zamknęli, dalej mówił, że to tylko na chwilę. Teraz, gdy dzwonimy do szefa z pytaniami o pieniądze, słyszymy zbywanie.  

Ci, którzy zdecydowali nagłośnić sprawę mówią, że nie otrzymali zapłaty za czerwiec oraz pierwsze dni lipca. Katarzyna twierdzi, że szef jest jej winien 970 zł. Urszula ma 550 zł zaległości, Andrzej - 2100 zł, Teresa - 1230 zł. Wioleta mówi, że powinna otrzymać 1580 zł, a Jacek 1410 zł. Kwoty nie są oszałamiające, ale też stawka godzinowa nie powalała na kolana. 5 zł za godz., do tego praca na czarno – wszyscy wiedzieli na co się piszą. Przy okazji interwencji w sprawie zaległych środków, na jaw wychodzą inne bulwersujące praktyki, których - według byłych zatrudnionych - miał dopuszczać się właściciel. (...)

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

04.08.2016 10:47
Bez pozwu zbiorowego się nie obejdzie. Macie świadków, macie wygraną.

04.08.2016 10:32
" Niech pokażą umowy " - hehehe dlatego bez umowy nie zaczyna sie pracy bo oszukują janusze biznesu

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama