sobota, 4 kwietnia 2026 19:21
Reklama

W tczewskiej stoczni trupy lecą z szaf? Prokuratura, skarbówka i... inwestor zainteresowany zakupem majątku

- Wziąłem sobie za punkt honoru, by uratować zakład. Nie wiedziałem jednak co mnie tu spotka – mówi Krzysztof Pieczewski, od 2016 r. prezes Admiral Boats, spółki będącej właścicielem tczewskiej stoczni rzecznej. Od lipca 2016 r. w spółce trwają kontrole służb skarbowych i nie tylko, których wyniki zapewne zostaną opublikowane po ich zakończeniu. W niektórych aspektach toczą się również postępowania prokuratorskie.
W tczewskiej stoczni trupy lecą z szaf? Prokuratura, skarbówka i... inwestor zainteresowany zakupem majątku

- Ze sprawozdań finansowych spółki wynika, że momencie pańskiego powołania do zarządu, firma znajdowała się w bardzo złej kondycji finansowej. Od tamtego czasu zmieniło się wiele. Zrezygnował prezes oraz jego zastępca, a po kolejnym roku spółka złożyła wniosek o upadłość. Co dalej z tczewską stocznią?

- Wziąłem sobie za punkt honoru, by uratować zakład. Nie wiedziałem jednak co mnie tu spotka. Od lipca 2016 r. w spółce trwają kontrole służb skarbowych i nie tylko, których wyniki zapewne zostaną opublikowane po ich zakończeniu. W niektórych aspektach toczą się również postepowania prokuratorskie. Zawiadomienie do prokuratury dotyczy nieprawidłowości w prowadzeniu ewidencji środków trwałych w budowie. Dodatkowo zostały rozszerzone przez prokuraturę o nieprawidłowe prowadzenie ksiąg rachunkowych. Potrzebowałem dwunastu miesięcy, by nabrać pewności, że nie ma innej możliwości jak zawiadomienie organów ścigania. Proszę sobie wyobrazić miny głównych akcjonariuszy, którzy licząc na zyski za 2015 r., już po dwóch tygodniach mojej działalności w spółce, otrzymali informację, że czystej straty jest ok. 7 mln zł. Dostali także informację, że aktywa ulokowane w należnościach budzą moje wątpliwości w blisko 100 proc.

- Trzeba było pozamykać sprawy z przeszłości, by myśleć o przyszłości?

- Nie było żadnej szansy, by spółka mogła produkować rentowanie, bez wyczyszczenia przeszłości. To czyszczenie miało się odbyć m.in. za pomocą cesji należności oraz wykonania umowy inwestycyjnej dotyczącej objęcia  emisji akcji, które pozwoliłyby zakończyć zapowiadane inwestycje, na które spółka pobrała kredyty oraz wyprowadzić produkcję na poziom pozwalający na obsługę zadłużenia. A tak naprawdę, od 2013 r. zmieniło się tu niewiele. Jedyny budynek, który spełnia obecne wymagania, to ten który udało się wyremontować w 2016 r. Postawiłem w 2016 r. niezbędny warunek do tego, by w ogóle myśleć o uratowaniu zakładu. On nie został spełniony, w związku z czym pojawił się wniosek o ogłoszeniu upadłości. Ale nie na zasadzie - składam wniosek, rezygnację i koniec. (...)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

K. 19.01.2018 08:21
Nie wiedzieć czemu Gazeta kreuje temat, którym uderza w osoby publiczne nie mające nic wspólnego z obecnym stanem tej konkretnej firmy. Pan prezes natomiast nie powinien robić z siebie honorowego rycerza praworządności, bo to żaden atut w biznesie. O jego kwalifikacjach świadczą wyniki firmy. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wsiada na dziurawy okręt, chyba że ma specyficzne zadanie , co bardziej wygląda na politykę nie biznes.

poczkaj Karol 16.01.2018 13:26
Może dowiemy się kto do takiej sytuacji doprowadził.... http://www.interwencja.polsatnews.pl/Interwencja__Oficjalna_Strona_Internetowa_Programu_INTERWENCJA,5781/Archiwum,5794/News,6271/index.html#1613791

Karol Podwórkowy 16.01.2018 10:26
Co to za prezes, który leci do lokalnej gazetki na skargę na swoją firmę? Jest takie powiedzenie: "G.wno pływać nie umiało, mówiło, że woda rzadka", pasuje do tego prezesa jak ulał.

OH KAROL 18.01.2018 17:13
Niezależne sądy niech się zajmą tą sprawą nie patrzcie na to ,że pan K.S. A.B. W.K i pan K.P. podobno fachowiec ,który przez dwa lata zadłużał firmę nie zgłaszając upadłości wcześniej to jest 40mln zł i co zamieść pod dywan. Za batonika zrobią ci sprawę.

Reklama
Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama Na Obrotach wraz z życiową metamorfozą ogłasza nowy trzeci program stand-up pt. "Niezły Bajzel", z którym odwiedzi całą Polskę!  "Moje życie jest naprawdę na obrotach, a w głowie kłębią się dziesiątki różnych przezabawnych wspomnień i pomysłów. Początkowo w tym programie chciałam się skupić na moim Starym, ale historii jest tyle, że wyszedł... Niezły bajzel. Spodziewajcie się turbo dużej dawki śmiechu!" - przekazuje stand-uperka, która na scenę wkroczyła w 2023 roku podbijając internet śmiesznymi filmikami. Życie to nie bajka, tylko niekończący się kabaret. Zakupy kończą się pontonem w salonie, w kolejce do lekarza zdążysz poznać pół miasta, a rodzinne rady bywają tak "mądre", że lepiej ich nie sprawdzać w praktyce."Niezły Bajzel" to ponad godzina niepowtarzalnego humoru, energii i szczerości, w której codzienny bałagan zamienia się w najlepszą terapię śmiechem. To wszystko w stylu, który publiczność Matki Na Obrotach kocha najbardziej - prawdziwie, głośno i bez filtra! Uwaga: po tym występie możesz już nigdy nie spojrzeć tak samo na zakupy, lekarza... ani na własnego starego i szwagra.Wstęp na występy dla osób pełnoletnich lub powyżej 15 lat z obecnością rodzina/opiekuna.Osoby poniżej 15 roku życia nie będą wpuszczane. Podczas występu padają wulgaryzmy.Obowiązuje całkowity zakaz nagrywania wideo i robienia zdjęć.  Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up16 kwietnia 2026 godz. 19.00Sala widowiskowa CKiS, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 98 zł + opłata serwisowa dostępne TYLKO na kupbilecik.plData rozpoczęcia wydarzenia: 16.04.2026 19:00 – Data zakończenia wydarzenia: 16.04.2026 21:00
Reklama
Reklama