czwartek, 2 kwietnia 2026 15:04
Reklama

Pamiętasz tę reklamę? Pechowy poczmistrz z Tczewa

Piotr Fronczewski w telewizyjnej reklamie łamał sobie język próbując wymówić „poczciwy poczmistrz z Tczewa”. Nie był to pierwszy przypadek, kiedy anonimowy tczewski urzędnik pocztowy stał się postacią medialną. Ponad sto lat temu, prasa w USA opisała w formie zabawnej anegdoty przypadek jednego z naszych poczmistrzów.
Pamiętasz tę reklamę? Pechowy poczmistrz z Tczewa

Główną postacią opowieści był urodzony w Słupsku Heinrich von Stephan, generalny poczmistrz Cesarstwa Niemieckiego, a od 1874 minister niemieckiej poczty. W ciągu wieloletniej kariery pełnił wiele istotnych funkcji państwowych, jednak największe zasługi położył dla rozwoju pruskiej, a potem niemieckiej poczty.

Telegram z Tczewa do żony

Był autorem reformy systemu pocztowego i unifikacji, dotychczas niezależnych służb pocztowych poszczególnych niemieckich państw. W 1870 r., wprowadził do usług pocztowych karty pocztowe, a siedem lat później telefon.  Zlecił budowę kilkudziesięciu budynków pocztowych na terenie ówczesnych Niemiec i postulował rozwój szybkiej floty transatlantyckiej, która pełniła istotna rolę w transporcie przesyłek pocztowych. Jako entuzjasta nowinek technicznych doceniał rolę innych środków łączności takich jak radio czy telegraf. Znajomość tego ostatniego stała się podstawą do powstania poniższej anegdoty.

Jak relacjonował Evening Post z 9.10.1897 r. von Stephan wybrał się z Królewca na całodzienną obserwacje jeleni w pomorskich lasach. W podróż udał się pociągiem, a stacją docelową było nasze miasto, znajdujące się w pobliżu właściwego celu wyjazdu. Przybywszy do Tczewa postanowił nadać na poczcie dworcowej telegram do mieszkającej w Berlinie żony, aby poinformować ja o bezpiecznej podróży.

„Już wetknął tu swój nos”

Urzędnik biura telegraficznego od razu rozpoznał swojego przełożonego i z pełną służalczością zaczął zapisywać jego wiadomość. Równocześnie na innym stanowisku zaczął pracować aparat Morse'a, używany wyłącznie do nadawania telegramów służbowych. Von Stephan zaczął wsłuchiwać się w sygnał nadawanej służbowo depeszy i ze zdziwieniem usłyszał charakterystyczne dźwięki układające się w jego własne nazwisko. Błyskawiczny rzut oka na twarz poczmistrza i jej śmiertelną bladość upewniły go, że się nie przesłyszał. Podszedł do służbowego stanowiska i na papierowej taśmie, na której zapisała się wysłana wiadomości przeczytał:  "Wypatruj zawieruchy. Stephan jest gdzieś na trasie. Będzie wtykał swój nos wszędzie".  Von Stephan  uśmiechnął się sardonicznie, podszedł do nadajnika i szybko wysłał taką odpowiedź: "Za późno! Już wetknął tu swój nos. - Stephan". Nie znamy dalszych losów pechowego poczmistrza  z Tczewa, natomiast sama historia zaczęła żyć własnym życiem i pojawiała się w amerykańskiej prasie wiele lat po śmierci jej głównego bohatera.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

babcia 05.06.2014 19:40
jest i poczmistrz o pocztmistrz - ale mają różne znaczenia , wiec po co od razu od głąbów... :)

sedes 05.06.2014 07:58
Do głąbów z redakcji... POCZTMISTRZ! nie "poczmistrz"!

05.06.2014 09:29
To TY jesteś głąb kapuściany

05.06.2014 09:39
ty się chłopie ze wsi lepiej nie wypowiadaj na temat ortografii bo ci coś nie idzie....

Do Sedesa 05.06.2014 10:16
Zanim zaczniesz kogos wyzywac od głąbów, to sam zajrzyj to słownika, głąbie :p http://sjp.pwn.pl/slownik/2501864/poczmistrz

05.06.2014 22:00
sedes, siedz sobie gdzie siedzisz i nie mędrkuj. W artykule jest poczmistrz i tak powinno być, a tego swojego pocztmistrza zachowaj na inną okazję.

Reklama
Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama Na Obrotach wraz z życiową metamorfozą ogłasza nowy trzeci program stand-up pt. "Niezły Bajzel", z którym odwiedzi całą Polskę!  "Moje życie jest naprawdę na obrotach, a w głowie kłębią się dziesiątki różnych przezabawnych wspomnień i pomysłów. Początkowo w tym programie chciałam się skupić na moim Starym, ale historii jest tyle, że wyszedł... Niezły bajzel. Spodziewajcie się turbo dużej dawki śmiechu!" - przekazuje stand-uperka, która na scenę wkroczyła w 2023 roku podbijając internet śmiesznymi filmikami. Życie to nie bajka, tylko niekończący się kabaret. Zakupy kończą się pontonem w salonie, w kolejce do lekarza zdążysz poznać pół miasta, a rodzinne rady bywają tak "mądre", że lepiej ich nie sprawdzać w praktyce."Niezły Bajzel" to ponad godzina niepowtarzalnego humoru, energii i szczerości, w której codzienny bałagan zamienia się w najlepszą terapię śmiechem. To wszystko w stylu, który publiczność Matki Na Obrotach kocha najbardziej - prawdziwie, głośno i bez filtra! Uwaga: po tym występie możesz już nigdy nie spojrzeć tak samo na zakupy, lekarza... ani na własnego starego i szwagra.Wstęp na występy dla osób pełnoletnich lub powyżej 15 lat z obecnością rodzina/opiekuna.Osoby poniżej 15 roku życia nie będą wpuszczane. Podczas występu padają wulgaryzmy.Obowiązuje całkowity zakaz nagrywania wideo i robienia zdjęć.  Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up16 kwietnia 2026 godz. 19.00Sala widowiskowa CKiS, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 98 zł + opłata serwisowa dostępne TYLKO na kupbilecik.plData rozpoczęcia wydarzenia: 16.04.2026 19:00 – Data zakończenia wydarzenia: 16.04.2026 21:00
Reklama
Reklama