wtorek, 20 października 2026 17:55
Reklama

Michael Keogh ratuje Hitlera

Pierwsza Wojna Światowa była gigantycznym konfliktem, podczas którego na niespotykaną wcześniej skalę walczyły ze sobą milionowe armie. Obfitowała ona również w szereg niecodziennych epizodów, które miały miejsce na dalekim zapleczu frontu. Często rzutowały one na dalsze losy świata na równi z wielkimi bitwami. 
Michael Keogh ratuje Hitlera

W sierpniu 1916 do Tczewa przybyła grupa 15 żołnierzy narodowości irlandzkiej, oddelegowana z obozu jenieckiego znajdującego się na terenie Gdańska. Nie byli to jednak zwykli jeńcy.
 

Irlandzka Brygada

Ta grupa to członkowie Brygady Irlandzkiej, jednostki wojskowej zorganizowanej z wziętych do niewoli żołnierzy brytyjskich, która w założeniu miała wesprzeć armię niemiecką na froncie zachodnim lub w sprzyjających okolicznościach zostać przerzucona do Zjednoczonego Królestwa w celach dywersyjnych. Niemcy przecenili niechęć Irlandczyków do okupujących ich ojczyznę Anglików i udało im się zwerbować jedynie 52 z 3000 planowanych ochotników. W związku z tym postanowiono pół setki żołnierzy brygady przerzucić do Gdańska i wykorzystać ich do pracy. W ten sposób do Tczewa trafiła wspominana grupa ochotników, których wszystkich znamy z nazwisk: Keogh M, Kavanagh, Delamore, Carroll, Collins, Daly, Forde, Mallon, McGrath P, Wilson, Stacey, Granaghan, McDonagh, Gaffney i Quinlisk. Podjęli oni zatrudnienie w okolicznych firmach, czterech z nich pracowało przy rozbudowie miejskiej gazowni, Daly znalazł zatrudnienie w cukrowni, a Meade w hurtowni alkoholi Polete. Wykonywali także wolne zawody np. Quinlisk był pracownikiem biurowym, a McDonagh pracował jako rymarz. Część Irlandczyków zadomowiła się w Tczewie, trzech z nich zamieszkało nawet z tczewiankami, natomiast pozostali sprawiali kłopoty i w związku z ich złym zachowaniem (brak szczegółów, zapewne chodziło o bójki i nadużywanie alkoholu) całą grupę w kwietniu 1918 r. objęto specjalnym nadzorem. Mimo zakończenia wojny Irlandczycy nie myśleli o powrocie do domu, zapewne obawiając się represji za "kolaborację" z Niemcami. Pod koniec listopada 1918 jeden z „tczewskich Irlandczyków” (prawdopodobnie przybyły później Donoghue lub James Carr) pojechał do Gdańska i przedstawił całą sprawę dowódcy angielskiej kanonierki cumującej w gdańskim porcie. Ten wysłał do Tczewa niewielki oddział, który zebrał Irlandczyków i na pokładzie angielskiego pancernika wrócili do kraju. Okazuje się, że nie wszyscy.
 

Michael Keogh ratuje Hitlera

Jednym z Irlandczyków, który uniknął aresztowania był Michael Keogh. Pracował w Tczewie przy rozbudowie miejskiej gazowni. Nie cieszył się najlepszą opinią. Na wiosnę 1917 jego współtowarzysz O'Toole w liście do ich przełożonego Gaffney'a oskarża go, że żyje w Tczewie z zamężną kobietą, panią Rumekewitz. Ta natomiast twierdziła, że Keogh był wciąż pijany, bił ją, kradł pieniądze, a w momencie kiedy ją ostatecznie opuścił ukradł jej płaszcz. Koegh zaciągnął się do 16 Bawarskiego Regimentu Piechoty, a po zakończeniu wojny został żołnierzem Freikorpsu stacjonującego w Monachium. 28 sierpnia 1919 będąc oficerem w koszarach przy Turken Strasse otrzymał informacje o zamieszkach w sali gimnastycznej przy budynku, gdzie stacjonował. Zabrał ze sobą 7 uzbrojonych żołnierzy i udał się na miejsce zamieszek. W sali gimnastycznej zastał około dwustuosobowy tłum, który bił i kopał ludzi w mundurach oficerów propagandowych. W momencie, kiedy w rękach osób z tłumu pojawiły się bagnety, Koegh rozkazał swoim żołnierzem wystrzelić w powietrze i zabrał ze sobą dwóch pobitych agitatorów, aresztując ich dla ich własnego bezpieczeństwa. Jeden z nich przedstawił się jako kapral Adolf Hitler i po opatrzeniu ran nazajutrz opuścił koszary. Po raz kolejny  Koegh miał ujrzeć Hitlera jedenaście lat później na nazistowskim wiecu w Norymberdze w 1930 i ostatecznie przekonać się kogo uratował.
Podany powyżej epizod znalazł się w opublikowanych po śmierci Koegha pamiętnikach. Nie znalazł dotychczas żadnego potwierdzenia, choć w zrewoltowanych Niemczech 1919 r. wszystko było możliwe. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Lester 26.01.2014 09:28
Bardzo ciekawy artykuł.Dziękuje,czekam na więcej takich rewelacji,Pozdrawiam

Reklama
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Reklama
Reklama