środa, 21 października 2026 21:48
Reklama

„Reakcjonista” w mundurze ubeka

30 listopada 1946 roku był ostatnim dniem służby Jana Brzezińskiego w szeregach Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Został zwolniony dyscyplinarnie za szabrownictwo, alkoholizm i demoralizację podwładnych funkcjonariuszy. W ostatnich opiniach służbowych oceniano go jako „niepewnego” politycznie…
„Reakcjonista” w mundurze ubeka

Za opuszczenie obchodów rewolucji październikowej i pozostałe przewinienia odsiedział tydzień w areszcie gmachu, którego wcześniej pilnował jako dowódca warty. To typowa historia tamtego okresu, chociaż dotyczy ona człowieka z nietypowym życiorysem - żołnierza z Westerplatte.

„Wykazuje w pracy energię”

Historia ta rozpoczęła się 1 czerwca 1945 r. Bezrobotny wówczas Jan Brzeziński złożył podanie o przyjęcie do pracy w UB. Napisał prosto: „Proszę o przyjęcie mnie do służby w Bezpieczeństwie Publicznym z przydziałem w Powiatowym Bezpieczeństwie Publicznym w Tczewie”.

Miał wówczas 38 lat, był żonaty i miał dwoje dzieci. Do bezpieki przyszedł z dobrymi referencjami zawodowymi jako zawodowy podoficer wojska polskiego. Gorzej z przekonaniami politycznymi: przed wojną był członkiem patriotycznego Polskiego Związku Zachodniego (wcześniej Związku Obrony Kresów Zachodnich), nie sympatyzował z komunistami i przez cały okres służby w UB pozostał bezpartyjny. Początkowo kwestię przekonań politycznych Brzezińskiego odłożono na półkę, ale jednocześnie stale go obserwowano i kontrolowano. Został przyjęty, służbę rozpoczął 1 czerwca 1945 r.

Przez rok otrzymywał pozytywne opinie: „Ob[ywatel] dany wykazuje w pracy energię, ochotę i podchodzi do każdej sprawy z pewną umiejętnością. Jest spokojny i zrównoważony i honor swój stawia wysoko. Wszelkie sprawy załatwia szybko i po wojskowemu. Wśród współpracowników cieszy się sympatią”. „Po dzień dzisiejszy zachowuje się nienagannie. Powierzone mu obowiązki wykonuje dość starannie. Jest zdyscyplinowanym, lubi używać napoje alkoholowe, lecz w służbie i poza służbą zachowuje się wzorowo”.

Kradł węgiel i mleko

Wszystko zmieniło się jesienią 1946 r. W listopadzie szef PUBP Mikołaj Krawczyk zwrócił się do przełożonych z prośbą o zwolnienie Brzezińskiego: „Zwracam się do naczelnika Wydz[iału] Personalnego […] z prośbą o zmianę dowódcy warty plut. Brzezińskiego […] lub wydalenie go na inny powiat, lub też wygnanie z pracy w organach B[ezpieczeństwa] P[ublicznego]. Prośbę swą motywuję tym, że od dłuższego czasu postawiłem go pod obserwację […]”. Z dalszej treści meldunku wynikało, że Brzeziński szabrował. Ukradł dwa wozy z węglem (przeznaczone dla UB w Gdańsku i Tczewie) oraz regularnie podkradał mleko: „Samowolne pobieranie z majątku [UB] codziennie cztery litry mleka, jak również dysponowanie końmi z tut[ejszego] Urzędu dla swoich celów”. „Przyciśnięty” na egzekutywie PPR Krawczyk musiał przeprowadzić w tej sprawie dochodzenie. Na marginesie - również i ówczesny szef bezpieki miał swoje na sumieniu i dwa lata później został dyscyplinarnie przeniesiony do Kartuz.

Tymczasem powróciła sprawa politycznych przekonań Brzezińskiego. Mimo nalegań i nacisków szefa nie chciał wstąpić w szeregi partii komunistycznej. Na odczepnego powiedział jedynie, że zapisał się do PPS. Gorzej, że zniknął z obchodów 29. rocznicy Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej, obchodzonej 7 listopada 1946 r. Brzezińskiego widziano jedynie na rozpoczęciu imprezy. Następnego dnia swoją nieobecność próbował tłumaczyć chorobą. Opinie aktywu partyjnego dochodzące do Krawczyka były krytyczne: „Tak samo na komórkach [partyjnych] często aktywni członkowie użalali się mocno na ob. Brzezińskiego, nazywając po prostu w[yżej] w[ymienionego] reakcjonistą”. Miarka się przebrała, gdy się okazało, iż przyjął łapówkę od jednego z aresztowanych. Zdecydowano się dokładniej przyjrzeć życiorysowi dowódcy warty.

Siedem lat na Westerplatte

Urodził się 12 września 1907 r. w Zblewie pod Starogardem. Jego ojciec był kominiarzem. Zmarł w 1911 r. i chłopca utrzymywała rodzina matki w gospodarstwie rolnym. W wieku 21 lat Brzeziński został powołany do wojska. Wykorzystał tę szansę, by się usamodzielnić i dalszą swoją przyszłość związał ze służbą wojskową. Początkowo przyjęty został do 64. pułku piechoty w Grudziądzu. Ukończył tam szkołę podoficerską i został mianowany kapralem. W 1931 r. przeniesiono go do Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte.

Niewiele wiadomo o tym okresie jego służby. W życiorysie pisał zwięźle, że pełnił tam rolę „podoficera zawodowego”. Można tutaj przypomnieć, że w tej jedynej wojskowej placówce w niemieckim Gdańsku służyło wówczas 88 polskich żołnierzy. Większość stanowili szeregowi, zmieniani sukcesywnie co pół roku. Brzeziński był jednym z 20 podoficerów, służył tutaj siedem lat. W tym czasie na Westerplatte zdarzyło się wiele, m.in. wybudowano żelbetowe wartownie i budynek koszar, którego ruiny można do dzisiaj oglądać na półwyspie. Służba tutaj była nieco lepiej płatna, ale z racji nieprzyjaznego otoczenia niełatwa. Podoficer Jan Brzeziński w ramach zajęć z żołnierzami udzielał się kulturalnie, m.in. (w 1936 r.) wystąpił z referatem „Przejęcie miejscowości Janowo przez władze polskie 11 VII 1920 r.” Wygłosił go w kasynie podoficerskim w któryś czwartek o godzinie 19.00. Spotkania takie odbywały się zwyczajowo o tej właśnie porze.

W kwietniu 1938 r. Brzeziński przeniesiony został na własną prośbę do 2. Morskiego Batalionu Strzelców do Gdyni. Jednostkę utworzono w 1937 r. celem obrony granicy Gdyni z Wolnym Miastem Gdańskiem. Pod koniec sierpnia 1939 r. zmieniono jej strukturę i przemianowano ją na 2. Morski Pułk Strzelców. W jej szeregach Brzeziński przeszedł kampanię wrześniową, w czasie której otrzymał pochwały za odwagę.

Okres okupacji spędził jako więzień obozu jenieckiego. W 1944 r., ze względu na zły stan zdrowia, został zwolniony z niewoli. Trafił do obozu pracy w Gdyni, do niemieckiego nadzorcy przedwojennej polskiej firmy spedycyjnej C. Hartwig. Po wejściu Armii Czerwonej do miasta zaciągnął się na krótko w szeregi Milicji Obywatelskiej.

Nieznane losy

Losy Jana Brzezińskiego po 30 listopada 1946 roku pozostają nieznane. Jego ostatni adres w Tczewie to ulica Jarosława Dąbrowskiego 10.

Ten „typowy” przykład ilustruje skalę zwolnień dyscyplinarnych, jakie miały miejsce wśród funkcjonariuszy UB w Tczewie, zwłaszcza w latach powojennych. W okresie 1945–1956 na blisko dwustu funkcjonariuszy zwolniono ponad pięćdziesięciu.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jurek Bandrowski 06.09.2013 21:03
moze myslal ,ze z komunistami mozna inaczej ---to jest glupota z komunistami mozna tylko w jedna strone albo oni cie zabija jako patrjote albo Ty jako patrjota zabijesz jednego z nich

06.09.2013 20:58
aby UB zwolnilo Kogokolwiek za kradziez, oszustwo ,ITD to nie mozliwe to oni byli najwiekszymi ,mordercami ,zlodziejami ,przestepcami jakich znamy

Reklama
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Reklama
Reklama