środa, 8 kwietnia 2026 22:46
Reklama

Rozstał się z żoną, stracił prawo do lokalu. 85-latek z Tczewa żyje dosłownie na walizkach

Jerzy Leczkowski boi się dźwięku dzwonka do drzwi. Cierpi na zespół jelita wrażliwego, leczył się na depresję. 85-latek z Tczewa żyje w ciągłym strachu z powodu widma wykwaterowania do lokalu socjalnego. Mieszkania komunalnego, w którym jest obecnie nigdy nie zniszczył i jak mówi - regularnie opłacał. Mimo, że posiada dokument potwierdzający prawo najmu, sąd trzykrotnie odrzucał jego prośby uznania go najemcą.
Rozstał się z żoną, stracił prawo do lokalu. 85-latek z Tczewa żyje dosłownie na walizkach

- Sytuacja jest dosyć skomplikowana. Zdajemy sobie sprawę, że dla mieszkańca nie jest komfortowa, ale mamy związane ręce - mówi Arkadiusz Woźniak, prezes Tczewskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. - Mamy prawomocny wyrok eksmisyjny pana Henryka i musimy go zrealizować. Takie jest prawo.


Żyje w ciągłym strachu

85-latek nie może pogodzić się z tym, jak brutalnie, na „stare lata”, chce się z nim obejść  los. W 2009 r. stracił niepełnosprawną córkę, którą opiekował się przez ostatnie lata życia. W 2012 r. dostał pismo z miasta, że jako dłużnik musi opuścić mieszkanie w związku z tym, że zajmuje je bezprawnie. Nie zna dnia ani godziny, gdy przyjdzie mu pakować walizki. Żyje w ciągłym strachu.

- Przy ul. Kochanowskiego mieszkam od 1963 r. Mam dokument, który potwierdza uzyskane prawo najmu. To prawda wyjechałem z kraju do pracy. Po śmierci żony, z którą miałem rozwód, wróciłem by opiekować się niepełnosprawną córką. Niestety w 2009 r. odeszła także ona. Zostałem sam. Córka namawiała mnie bym się zameldował, ale to bagatelizowałem, natomiast po jej śmierci poszedłem do urzędu załatwić formalności. Jakbym coś przeczuwał... Trzy lata później dostałem list z miasta, że mam się wyprowadzić, bo zajmuję lokal niezgodnie z prawem. Do czynszu doliczono karę za bezprawne zajęcie lokalu, w sumie płaciłem ponad 700 zł miesięcznie za dwupokojowe mieszkanie. Zaczął mnie nachodzić komornik.

Tczewianin był przekonany, że jako lokator z dokumentem potwierdzającym prawo najmu, nie tylko będzie mógł mieszkać, ale może nawet wykupić lokal z bonifikatą. W urzędzie miasta poinformowano, że taka możliwość mu nie przysługuje. Co więcej, sprawa trafiła do sądu, a ten orzekł eksmisję 85-latka. (...)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

goośśćć 04.12.2017 19:24
Jeżeli Pan Leczkowski lokal zajmował bezprawnie, to słusznie - lokal powinien opuścić. Wyrok zapewne jest prawomocny. Inna sprawa - gdzie ma się podziać ? O czasie mającym nastąpić w tzw. "starości", należy myśleć wcześniej i zabezpieczyć sobie byt. W innym przypadku - opieka społeczna na ogólnych zasadach, na których miasto Tczew jest stać.

Gość 15.12.2017 12:02
Trochę więcej ludzkich odruchów i moralności, a mniej nielogicznych przepisów Ciekawe co będzie mówił jak na starość znajdziesz się w podobnej sytuacji...

Tczewiak 29.11.2017 08:07
Jak widać lokalny sąd wyrzuca kolejną starą schorowaną osobę na bruk...

Reklama
Reklama
Reklama