poniedziałek, 6 kwietnia 2026 09:33
Reklama

Czerwone światło dla farm wiatrowych w naszym powiecie? Coraz więcej protestów...

Czy dla farm wiatrowych idą gorsze czasy? Boom na siłownie, które wyrastały jak grzyby po deszczu jakby minął, a plany inwestycyjne trafiają na coraz większy opór lokalnych środowisk. Niedawno mieszkańcy gminy Subkowy stanowczo sprzeciwili się budowie wiatraków w dwóch lokalizacjach – obok Brzuśc i Subków. Protesty wybuchły w społeczności, która od lat z wiatrakami żyje, zna wady i zalety tego rodzaju energetycznego przedsięwzięcia. Dziś można usłyszeć, że kolejne farmy w tym miejscu już nigdy nie powstaną. Gniew nie chce zostać w tyle - niedawno w Szprudowie pojawiła się pierwsza w gminie siłownia wiatrowa, a w planach są kolejne: pod Piasecznem i Gogolewem. Tu jednak także donośnie słyszany jest głos środowisk, które najchętniej włożyłyby kij w tryby wiatrakowych turbin. Z kolei w Pelplinie, najgęściej obsianej wiatrakami gminie, całkiem niedawno mówiło się o możliwości przeprowadzenia referendum z pytaniem czy mieszkańcy chcą jeszcze tego typu inwestycji. Na temat zawirowań wokół odnawialnych źródeł energii rozmawiamy z Tadeuszem Żurkiem, kierownikiem referatu planowania energetycznego Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku.
Czerwone światło dla farm wiatrowych w naszym powiecie? Coraz więcej protestów...

- Przystępując do Unii Europejskiej zgodziliśmy się, że będziemy rozwijać odnawialne źródła energii, także w postaci farm wiatrowych. Największym plusem siłowni wiatrowych jest produkcja energii bez zanieczyszczeń dla środowiska naturalnego. Minusem, oczywiście uzależnienie od sił natury. Kilkanaście lat temu mieszkańcy podchodzili do tego tematu z pozytywnym nastawieniem. Pamiętam czasy, gdy powstawały siłownie pod Władysławowem. Wzbudzały ogromną ciekawość, także osób przyjezdnych. Do dzisiaj stosunek lokalnych społeczności bardzo się zmienił.

- Skąd taka zmiana w postrzeganiu wiatrowych farm?

- Mieszkańcy zwracają uwagę na dźwięk, który roznosi się po okolicy, gdy wiatrak pracuje, niektórym nie podoba się, że farmy zakłócają krajobraz. Porównując sytuację w Polsce oraz na zachodzie, należy zauważyć, że u nas w wielu gminach istnieje problem znacznego rozproszenia gospodarstw. W Niemczech struktura miejscowości jest bardziej zwarta. U nas na odwrót. To powoduje, że coraz więcej osób protestuje przeciwko budowie kolejnych farm w pobliżu zabudowań. Oczywiście gminom zależy na tego typu inwestycjach, bo dzięki nim mogą zasilić budżet dodatkowymi środkami.

- Czy w przyszłości jesteśmy w stanie poradzić sobie bez tej formy pozyskiwania energii?

- Na niewielkiej przestrzeni z farmy wiatrowej można uzyskać moc nawet 7 MW. Tyle wystarczy do zasilenia niewielkiego miasta. W Niemczech kilkanaście tysięcy farm produkuje ok. 40 tys. MW i chyba to najlepiej pokazuje, jak ważne w strukturze niemieckiej gospodarki są farmy wiatrowe. A przecież mówimy o społeczeństwie bardzo racjonalnym, które stawia na silną gospodarkę. Jestem przekonany, że w naszym kraju istnieją rezerwy jeśli chodzi o przestrzeń do tego typu inwestycji. Za zachodnią granicą wiele farm stoi tuż przy autostradach. Być może to jest ten kierunek, w którym powinniśmy pójść. Jako mieszkańcy Pomorza powinniśmy wziąć pod uwagę, że południe Polski jest o wiele bardziej eksploatowane pod względem przemysłu energetycznego. I my z tej energii bardzo chętnie korzystamy. Chyba powinniśmy wziąć „trochę” na siebie, choćby ze względów bezpieczeństwa, tak by za kilka, kilkanaście lat nie groził na energetyczny blackout. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama Na Obrotach wraz z życiową metamorfozą ogłasza nowy trzeci program stand-up pt. "Niezły Bajzel", z którym odwiedzi całą Polskę!  "Moje życie jest naprawdę na obrotach, a w głowie kłębią się dziesiątki różnych przezabawnych wspomnień i pomysłów. Początkowo w tym programie chciałam się skupić na moim Starym, ale historii jest tyle, że wyszedł... Niezły bajzel. Spodziewajcie się turbo dużej dawki śmiechu!" - przekazuje stand-uperka, która na scenę wkroczyła w 2023 roku podbijając internet śmiesznymi filmikami. Życie to nie bajka, tylko niekończący się kabaret. Zakupy kończą się pontonem w salonie, w kolejce do lekarza zdążysz poznać pół miasta, a rodzinne rady bywają tak "mądre", że lepiej ich nie sprawdzać w praktyce."Niezły Bajzel" to ponad godzina niepowtarzalnego humoru, energii i szczerości, w której codzienny bałagan zamienia się w najlepszą terapię śmiechem. To wszystko w stylu, który publiczność Matki Na Obrotach kocha najbardziej - prawdziwie, głośno i bez filtra! Uwaga: po tym występie możesz już nigdy nie spojrzeć tak samo na zakupy, lekarza... ani na własnego starego i szwagra.Wstęp na występy dla osób pełnoletnich lub powyżej 15 lat z obecnością rodzina/opiekuna.Osoby poniżej 15 roku życia nie będą wpuszczane. Podczas występu padają wulgaryzmy.Obowiązuje całkowity zakaz nagrywania wideo i robienia zdjęć.  Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up16 kwietnia 2026 godz. 19.00Sala widowiskowa CKiS, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 98 zł + opłata serwisowa dostępne TYLKO na kupbilecik.plData rozpoczęcia wydarzenia: 16.04.2026 19:00 – Data zakończenia wydarzenia: 16.04.2026 21:00
Reklama
Reklama