poniedziałek, 6 kwietnia 2026 11:02
Reklama

By dojechać do domu otwiera... kolejowy szlaban

Paweł Wolff mieszka w Śliwinach od dziecka. Rodzina mu się rozrosła, ale rozbudować się nie może, bo od lat nie ma uregulowanych formalności z dojazdem do własnej posesji. Gmina nie chce odbudować starej drogi prowadzącej do mieszkańca, choć ten kilka lat temu na własny koszt odtworzył przejazd kolejowy na trasie Tczew - Chojnice, który teraz otwiera i zamyka, gdy chce dojechać do wsi. Na co dzień porusza się dłuższą drogą, przez działki prywatne, ale z tego tytułu ma same kłopoty.  
By dojechać do domu otwiera... kolejowy szlaban

Sytuacja rodziny jest nie do pozazdroszczenia. W teorii do ich domu prowadzą dwie drogi. Pierwsza – gminna – przypomina tor do rajdów w błocie. Wymaga nie tylko utwardzenia, ale częściowo także wytyczenia przebiegu, bo wiele lat temu zaorała ją Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w Rajkowach. To na niej znajduje się ciekawostka w postaci „prywatnego” przejazdu kolejowego: z dwoma szlabanami zamykanymi na kłódki. Gdy właściciel chce dostać się do Śliwin parkuje przy przejeździe, dzwoni do Swarożyna z pytaniem czy nie zbliża się pociąg (przejazd jest na łuku), otwiera szlaban, przejeżdża i zamyka. Takich „tworów” nie znajdziemy wielu – zgodę wydało samo PKP.

To przelało czarę goryczy

Druga droga należy częściowo do gminy, sąsiada, kuzyna i samego Pawła Wolffa. Tą codziennie dojeżdża do pracy, a jego dzieci do szkoły. I nie było w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nieuregulowane formalności nastręczają samych problemów.

- Kilka lat temu wystąpiłem o wydanie warunków zabudowy dla budynku jednorodzinnego oraz obornika – mówi Paweł Wolff. – Odpowiedź była odmowna, ponieważ nie mam dostępu do drogi publicznej. Zwróciłem się do gminy o odbudowanie starej drogi biegnącej do Śliwin i dostałem zapewnienie, że jeśli załatwię problem przejazdu kolejowego gmina drogę wykona. W maju 2013 r. takie zapewnienie dostałem nawet na piśmie. Do dzisiaj nie ma żadnej reakcji.

13 stycznia br. w kotłowni domu wybuchł pożar. Strażacy nie mogli znaleźć drogi dojazdowej. Gdy żona gospodarza wyjechała szukać ratowników okazało się, że wóz utknął w lesie pomiędzy wąskim szpalerem brzózek, na odcinku należącym do sąsiada.

- Ta sytuacja przelała czarę goryczy – mówi Paweł Wolff. – Strażacy klęli. Nie wiedzieli jak się przecisnąć. Chcieli nawet wycinać część drzew, ale jakoś się udało. Sam nie mogę ich wyciąć, bo podobnie jak droga nie należą do mnie. Taka sama sytuacja jest ze śmieciarkami. Odpady sami wywozimy z posesji, bo śmieciarki nie są w stanie tu dotrzeć. Postanowiliśmy, że nie będziemy płacić gminie za ich odbiór, skoro nie chcą zrobić drogi gminnej. Obciążono mnie kosztami w wysokości 2,5 tys. zł i jeszcze straszą komornikiem. (...)

Cały tekst znajdziesz w papierowym wydaniu Gazety Tczewskiej!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

T ₩¥ 12.01.2018 22:13
Nie umieją się zaopiekować starszą schorowaną osobą to nie umiecie załatwić sprawy z gminą wójt i tak ma was w nosie

pjardknudsen 09.02.2016 19:02
Kiedy wreszcie Rokitki zostaną właczone do Tczewa? Miało to być w styczniu a mamy luty i cisza.

sds 09.02.2016 08:50
Rokitki do Tczewa!

08.02.2016 18:45
Ja pierdziele. Tzw. trzeci świat. Nie zazdroszczę.

08.02.2016 12:15
Zgłosisz do Sprawy dla reportera. Elżbieta Jaworowicz moze skłoni gminę do pracy

08.02.2016 08:53
To sie nadaje do teleexpresu. Facet powinien zatrzymywać pociągi, bo z dziećmi do szkoły jedzie. Heh

werek 08.02.2016 08:43
Jaki wójt taka gmina i problemy jej mieszkańców! Rezmer nie lubi mieszkańców Rokitek czy Śliwin bo ci odważyli się zaprotestować przeciw niegospodarności (patrz drogo do Śliwin) , braku bezpośredniej komunikacji (patrz brak dojazdu linii nr.7 z Tczewa), tak samo brak woli przy odkopaniu przejścia pod wiaduktem w Rokitkach!!!

08.02.2016 12:12
Linia nr 7 nie jeździ do Rokitek bo to linia miejska i dlaczego mieliby jeździć do Rokitek a na Szpegawe juz np nie. To nie wina gminy tylko to miejska linia. Nowy przewoźnik sie tego dokopał a wy macie problem do gminy. Gmina ma przewozy Latochy, ale tylko wy płaczecie bo musicie za dużo za bilet płacić bo sie przyzwyczailiście do cen biletów miejskich. Przeprowadźcie sie foniatra i problem zniknie

Anna 08.02.2016 13:18
Sam żeś się dokopał... Meteor chciał jeździć do Rokitek ale wójt wolu tę samą kwotę latochom płacić. Tyle że Meteor rozwiziłby bez przesiadek i bilety tańsze i autobusy co 30 minut...

08.02.2016 13:58
A czemu wy macie miec lepiej niż inni w gminie i czujecie sie lepsi? Wójt musiał by wtedy podpisać umowy i z latocha i z meteorem a 2 na gminę to więcej kasy do płacenia tylko dla was! Dobrze przynajmniej w gminie sie mieszkańców nie wyróżnia !!!

08.02.2016 12:19
Macie bezpośrednia komunikacje Latochy, wszyscy w gminie maja i PKS jezdzi i o co chodzi. Chcielibyście mieszkać na wsi a ceny płacić za bilety miejskie. Mozna pieszo chodzić do Tczewa nie macie daleko :)

Puotr W. 08.02.2016 13:13
I proszę życie w mieście jest tańsze i dostępność do usług większą... Dlatego mieszkańcy Rokitek chcą zostać przyłączeni do Tczewa!

Reklama
Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama Na Obrotach wraz z życiową metamorfozą ogłasza nowy trzeci program stand-up pt. "Niezły Bajzel", z którym odwiedzi całą Polskę!  "Moje życie jest naprawdę na obrotach, a w głowie kłębią się dziesiątki różnych przezabawnych wspomnień i pomysłów. Początkowo w tym programie chciałam się skupić na moim Starym, ale historii jest tyle, że wyszedł... Niezły bajzel. Spodziewajcie się turbo dużej dawki śmiechu!" - przekazuje stand-uperka, która na scenę wkroczyła w 2023 roku podbijając internet śmiesznymi filmikami. Życie to nie bajka, tylko niekończący się kabaret. Zakupy kończą się pontonem w salonie, w kolejce do lekarza zdążysz poznać pół miasta, a rodzinne rady bywają tak "mądre", że lepiej ich nie sprawdzać w praktyce."Niezły Bajzel" to ponad godzina niepowtarzalnego humoru, energii i szczerości, w której codzienny bałagan zamienia się w najlepszą terapię śmiechem. To wszystko w stylu, który publiczność Matki Na Obrotach kocha najbardziej - prawdziwie, głośno i bez filtra! Uwaga: po tym występie możesz już nigdy nie spojrzeć tak samo na zakupy, lekarza... ani na własnego starego i szwagra.Wstęp na występy dla osób pełnoletnich lub powyżej 15 lat z obecnością rodzina/opiekuna.Osoby poniżej 15 roku życia nie będą wpuszczane. Podczas występu padają wulgaryzmy.Obowiązuje całkowity zakaz nagrywania wideo i robienia zdjęć.  Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up16 kwietnia 2026 godz. 19.00Sala widowiskowa CKiS, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 98 zł + opłata serwisowa dostępne TYLKO na kupbilecik.plData rozpoczęcia wydarzenia: 16.04.2026 19:00 – Data zakończenia wydarzenia: 16.04.2026 21:00
Reklama
Reklama