piątek, 17 lipca 2026 14:31
Reklama

Zdrada pod osłoną nocy. Jak graniczny incydent zamienił się w tragedię

TCZEW. „Słodko i zaszczytnie jest umrzeć za ojczyznę” – tę łacińską sentencję wykuto na jednym z grobów „starego” cmentarza w Tczewie. Kim jest pochowany w nim w 1932 r. Stanisław Liśkiewicz? W jakich okolicznościach zginął?
Zdrada pod osłoną nocy. Jak graniczny incydent zamienił się w tragedię
Kilka tygodni temu do Sekcji Historii Miasta Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie dotarł list zawierający m. in. zdjęcie przedstawiające uroczystość z sierpnia 1932 r. – odsłonięcie pomnika na grobie  śp. pkom. Straży Granicznej Stanisława Liśkiewicza. Nadawcą przesyłki był Paweł Okulski, skarbnik Stowarzyszenia Weteranów Polskich Formacji Granicznych, wnuk kierownika Komendy Pomorskiego Obwodu Straży Granicznej w Tczewie komisarza Edwarda Okulskiego (o tej ofierze mordu NKWD w Twerze w 1940 r. pisaliśmy już na łamach „Gazety Tczewskiej”).
- Mój dziadek jest widoczny na tym zdjęciu - opowiada Paweł Okulski. - Stoi jako trzeci po prawej stronie od kolumny nagrobka. Nasze Stowarzyszenie zajmuje się m. in. dokumentacją dziejów polskich formacji granicznych. Jesteśmy ciekawi, kto jeszcze znajduje się na tej fotografii, pochodzącej ze zbiorów naszego prezesa Waldemara Bocheńskiego.
Ale zanim wrócimy do zagadkowego zdjęcia, przypomnijmy okoliczności i następstwa wydarzeń sprzed 82 lat, które doprowadziły do tragicznej śmierci Stanisława Liśkiewicza.
    
Antagonizmy na granicy
II Rzeczpospolita i Niemcy weimarskie nie pałały do siebie sympatią. Berlin wciąż nie mógł przełknąć goryczy porażki w I wojnie światowej i upokorzenia w Wersalu. Nie mógł być też obojętny na dynamiczne szukanie przez odrodzoną Polskę swojego miejsca w nowej Europie. Określenie, że granica obu państw płonęła jest zdecydowaną przesadą, ale nie brakowało incydentów granicznych, które przy odrobinie złej woli rządzących oboma państwami mogłyby się przerodzić w otwarty konflikt. W końcu wojny wybuchały z nawet błahszych powodów. Jednym z odcinków granicy polsko – niemieckiej, na którym uwidoczniały się wzajemne antagonizmy, była granica między powiatem gniewskim a rejencją zachodniopruską ze stolicą w Kwidzynie. Biegła ona tędy środkiem nurtu Wisły z wyjątkiem pięciu wsi na prawym brzegu Wisły, przyznanym Polsce po plebiscycie 1920 r. Niezdrowe emocje podsyciło przeniesienie przez Polaków w latach 1928-29 mostu kolejowo – drogowego z Opalenia do Torunia i Konina.
- Wydarzenie to stało się przyczyną rozpętania gwałtownej propagandy niemieckiej przeciwko Polsce - wyjaśnia nam Marek Kordowski, autor książki o historii Opalenia. - Działania polskie określano jako przykład braku gospodarności i złej woli, mającej na celu rzekome utrudnienie komunikacji na liniach tranzytowych, łączących Rzeszę z Prusami Wschodnimi.
Patrolowanie tego odcinka granicy należało do obowiązków funkcjonariuszy Straży Granicznej z komisariatu w Rakowcu. Jego kierownikiem był 35-letni podkomisarz Stanisław Liśkiewicz – rodowity lwowiak, weteran II Brygady Legionów. Podczas „Wielkiej Wojny” trafił do niewoli rosyjskiej. Gdy wybuchła rewolucja walczył z bolszewikami w Dywizji Syberyjskiej. Wpadł w ręce komunistów, ale udało mu się zbiec.
- Długa droga czekała stęsknionego za swą ukochaną ojczyzną polskiego żołnierza - opowiada Paweł Okupski. - Przez Mongolię, Chiny, Japonię i drogą morską powrócił wreszcie do swojego kraju, gdzie wstąpił do Wojska Polskiego i służył w nim w stopniu kapitana do 1928 r.
31 maja 1929 r. Liśkiewicz wstąpił do Straży Granicznej i otrzymał przydział na kierownika komisariatu w Rakowcu, wchodzącego w skład Inspektoratu Granicznego Tczew.

Tajny współpracownik Fude
Bezpośrednim przełożonym Stanisława Liśkiewicza był jego rówieśnik, komisarz Adam Biedrzyński, od 1928 r. oficer informacyjny Pomorskiego Inspektoratu Okręgowego SG w Czersku. Dodajmy, że inspektoratowi podlegał najdłuższy odcinek granicy Polski o długości 737 km, „obsługiwanych” przez 22 komisariaty i 115 placówek. Biedrzyński również był weteranem I wojny światowej, a także wojny polsko – bolszewickiej, podczas której otrzymał order Virtuti Militari. Od 1924 r. był oficerem polskiego wywiadu wojskowego w niemieckim wówczas Szczecinie.
Strażnicy graniczni prowadzili także działania czysto wywiadowcze, w ścisłym porozumieniu z Oddziałem II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego – słynną „Dwójką”. Z podkomisarzem Liśkiewiczem skontaktował się Bruno Fude, zamieszkały na terenie Polski były wachmistrz policji niemieckiej w Kwidzynie. Fude zapewnił pogranicznika, że dysponuje możliwością zdobycia materiałów, które z pewnością zainteresują polski wywiad. Liśkiewicz powiadomił Biedrzyńskiego o szansie pozyskania nowego współpracownika. Jego przydatność należało jednak najpierw potwierdzić.
- Pierwsze spotkanie miało miejsce w Rakowcu - wyjaśnia Marek Kordowski. - Nowy współpracownik chciał umożliwić kontakt z urzędnikiem starostwa w Kwidzynie, w obrębie obszaru eksterytorialnego w Korzeniewie (na drugim brzegu Wisły), gdzie znajdowała się polska budka celna. Tak jak ustalono, dwaj polscy oficerowie, osłaniani przez strażników, czekali na przybycie informatora. Po upływie pewnego czasu pojawił się Fude i oznajmił, że niemiecki urzędnik nie przybył ze względu na nieprzewidziane wcześniej okoliczności. Uzgodniono zatem termin kolejnego spotkania, na 24 maja 1930 r.
Miało się ono ponownie odbyć w Korzeniewie, pod osłoną nocy. Od rzeki do polskiej budki celnej szła droga przez niemieckie terytorium. Droga, budka i metrowy pas wokół niej były eksterytorialne. Ze względu na brak budynków mieszkalnych polscy strażnicy dopływali do pracy promem lub łódkami. Służba graniczna nie odbywała się całodobowo – przejście w tej miejscowości funkcjonowało do późnych godzin wieczornych.

Zielona twarz prowokatora
Melchior Wańkowicz, który opisał tę historię w książce pt. „Na tropach smętka”, zanotował relację żony komisarza Biedrzyńskiego o śnie w nocy poprzedzającej tragiczne wydarzenia. Śnie, w którym główną rolę odgrywały szare piwnice:
-  „Prosiła męża, by nie wychodził z domu. Ucałował ją serdecznie i obiecał wrócić na dwunastą”.
Obaj oficerowie byli podnieceni akcją. W karczmie w Rakowcu wypili po parę kieliszków. Wisłę przepłynęli w rejonie Opalenia w asyście sześciu uzbrojonych strażników. Na drugim brzegu spotkali Fudego. Mimo ustaleń nie miał on przy sobie materiałów, które obiecał przekazać Polakom. Powiedział, że znajdują się one w budce paszportowej położonej już na niemieckim terytorium. Oficerowie zaczęli podejrzewać podstęp. Gdy dotarli do wskazanego obiektu przewodnik, niby przez pomyłkę, włączył na krótko lampę, dając sygnał niemieckim żandarmom. Fude przekazał Polakom bezwartościowy spis posterunków niemieckiej żandarmerii oraz maskę gazową, rzekomo nowego typu. Biedrzyński szybko uznał, że są one bez wartości, ale dał Niemcowi obiecany zadatek w wysokości 150 zł. Fude zaczął je podejrzanie długo liczyć. Wańkowicz pisze o jego twarzy, która zrobiła się zielona od strachu. Nagle otwarły się drzwi, a na korytarzu rozległ się okrzyk: „Hände hoch! Kriminalpolizei!...”.
- Polscy oficerowie cofnęli się do przylegającej obok pokoju komórki na opał, stamtąd bronili się strzelając z pistoletów - opowiada Kordowski. - W ich obronie stanęli strażnicy, którzy znajdowali się w pobliżu. Nie mogli jednak przekroczyć granicy, więc kierowali na wrogów serię salw z broni palnej. Liczebna przewaga była po stronie Niemców, pomimo to przez dłuższy okres czasu nie mogli unieszkodliwić swych przeciwników. Wobec beznadziejnej sytuacji i braku amunicji, Polacy poddali się i wtedy do bezbronnego podkomisarza Stanisława Liśkiewicza oddano strzał. Ciężko ranny oficer padł na podłogę. Pod gradem pocisków, Niemcy ewakuowali przez okno rannych, a później komisarza Adama Biedrzyńskiego.
Melchior Wańkowicz dodaje, że po postrzeleniu Liśkiewicza jeden z Niemców przyłożył rewolwer do głowy Biedrzyńskiego. Spadła iglica, ale pistolet nie wypalił. Potwierdziła to analiza na procesie sądowym. Podczas zajścia został też ranny jeden z Niemców nazwiskiem Sender. Liśkiewicz, trafiony w brzuch i kręgosłup, umarł dwa dni później w szpitalu w Kwidzynie. 30 maja w Tczewie odbyła się uroczystość pogrzebowa, która zamieniła się w patriotyczną manifestację. Ostatnia droga Stanisława Liśkiewicza prowadziła na „stary” cmentarz przy ul. 30 Stycznia.
Tymczasem komisarza Biedrzyńskiego przewieziono do więzienia w Elblągu. Wańkowicz porównał historię obu strażników granicznych do losów Krystiana Ludwika Kalksteina (1630 – 1672), pułkownika polskich wojsk koronnych, jednego z przywódców opozycji antyelektorskiej w Prusach Książęcych i rzecznika ich przyłączenia do Polski. Porwany z Warszawy przez agentów elektora brandenburskiego Fryderyka Wilhelma został stracony w Kłajpedzie.


Jakie przyczyny zajścia pod Opaleniem podała polsko – niemiecka komisja? Jak Liśkiewicza wspominał Adam Biedrzyński? Co stało się z pierwszym nagrobkiem zastrzelonego strażnika? O tym napiszemy w nastepnym odcinku


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kociewiak UK 17.03.2012 10:32
koreta dziwne jest te okreslenie cyt,[ uwczesnego niemieckiego Szczecina] Szczecin zawsze byl niemiecki takie sa fakty

Milko 14.03.2012 08:54
:) do poprzedniego mojego commenta...ta uwaga chyba jest osobista, zawiść, zazdrość do kogoś? Nie lepiej odważnie powiedzieć to w twarz drugiej osobie? Jeśli ma się odwagę

Milko 14.03.2012 08:43
do Piotrek powinno być coś dla każdego, miłośnika historii, zwierząt, sportu, kultury itp itd...jak chcesz same teksty historyczne to poczytaj np "Mówią wieki" , "Kwartalnik historyczny". Mniej egoizmu, to nie jest gazeta i portal tylko dla Ciebie ;) a poza tym gdybyś się znał, zauważył byś istotny szczegół, zamiast pisać złośliwie, i stąd wniosek, że nie przeczytałeś artykułu ;)

nieciekawy 12.03.2012 17:32
i po co a czy ten artykul nie ma cech faszystosko narodowych? propagowanie tego typu zachowan nie jest na topie .W modzie jest osobnik czarny pederasta i muzulmanin najlepiej z detonatorem . Pozdrowienia dla emili ze starego miasta i jej islamskiego terrorysty

Piotrek 12.03.2012 11:50
więcej takich tekstów a nie bleble o kotach, psach i dziwadłach pani redaktorki (dawniej pani redaktor)

xx 12.03.2012 11:34
z Pomiedzy Niemcami a Polska przed wojną było wiele incydentow np Pruszczu G w bufecie na dworcu został zastrzelony polski oficer Polscy zołnierze jechali pociagem do Gdyni w Pruszczu zignorowali zakaz opuszczania pociagu i poszli do bufetu tam wdazyła sie tragedia

sympatyk 12.03.2012 10:29
Bardzo ciekawy zapis historii-dokument czasu Rzeczowo, konkretnie fachowy tekst .Pozdrowienia dla autora dekumentu w wersji internetowej.

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama