wtorek, 7 kwietnia 2026 15:50
Reklama

Wojna w gminie. Dyrektorzy „odwołają” radnego?

Dyrektorzy placówek oświatowych w gminie wiejskiej Tczew mają dosyć działalności przewodniczącego RG Krzysztofa Augustyniaka. Wystąpili do Rady Gminy z petycją w sprawie składania na nich bezzasadnych wniosków do organów ścigania. Krzysztof Augustyniak odpowiada: „zadaję proste pytania, a sprawa dotyczy publicznych pieniędzy”. W kuluarach mówi się, że przygotowywany jest wniosek o odwołanie radnego ze sprawowanej funkcji.
Wojna w gminie. Dyrektorzy „odwołają” radnego?

Na sesji rady 28 września sześciu dyrektorów poinformowało, że przewodniczący Rady Gminy notorycznie składa wnioski o udzielenie informacji publicznej dotyczącej przesyłania informacji i dokumentów w zakresie wyjazdów służbowych i list obecności ww. osób za lata 2010-2015, co ma dezorganizować ich bieżącą pracę. W związku z tym poprosili o zajęcie stanowiska i ewentualne wszczęcie postępowań ww. sprawie. Jeśli tak się nie stanie skierują skargi w trybie  art. 229 kpa. Grożą także dochodzeniem przez szkoły swoich roszczeń przed organami do tego upoważnionymi, a  rekompensata naprawienia wyrządzonych szkód mogłaby narazić gminę na dodatkowe koszty finansowe.

Petycja to pokłosie gorącej dyskusji na posiedzeniu komisji Rady Gminy Tczew 22 września br., na którym dyrektorzy przedstawili swoją sytuację.

Dezorganizacja pracy

- Pan Krzysztof Augustyniak przesyła do ww. jednostek kilkadziesiąt pism dotyczących tego samego pytania – przedstawienia kserokopii dokumentów, rozliczeń, list obecności wyjazdów służbowych ww. osób – mówi Wojciech Czerwiński, dyrektor ZKiW w Swarożynie. - Istotą sprawy jest fakt, że pan Krzysztof Augustyniak otrzymał w dniu 10 czerwca 2015 r. z Urzędu Gminy szczegółową odpowiedź. Należy podkreślić, że żądane informacje są informacjami przetworzonymi i zgodnie z artykułem 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej należy wykazać interes publiczny żądanej informacji.

Wnioskodawcy podają, że przygotowanie takich informacji wymaga wiele nakładów pracy, sięgania do różnych dokumentów, robienia zestawień, co dezorganizuje całkowicie pracę jednostki, a pracownicy zmuszeni są wykonywać pracę po godzinach, za co gmina musi im zapłacić. (...)

Cały tekst przeczytasz w papierowym wydaniu Gazety Tczewskiej!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

01.10.2015 01:24
On pyta 20 razy oto samo bo nie rozumie prostej odpowiedzi! Do szkoły Augustyniak skończ chociaż podstawówkę

01.10.2015 22:00
zgadzam się,ze z informacja publiczna nie ma żartów to prawo obywateli różnie dzieje się w gminach i są tacy co pytają złośliwie, żeby utrudnić prace, ale Sąd patrzy na to wnikliwie i trudno udowodnić ze wnioskodawca ma złą wolę

30.09.2015 23:22
racja nie ma ze boli, informacja publiczna powinna być wyczerpująca i rzetelna .Co to za pomysł niedemokratyczny ,aby odwoływać człowieka z funkcji bo jest dociekliwy ? Jeżeli złoży skargę do Sądu Administracyjnego to wygra!!!!

30.09.2015 19:08
Augustyniak przegina pałę. Ale to się jeszcze na nim zemści...

30.09.2015 23:30
nie sądzę ,prawo jest po jego stronie.Za mało dyrektorzy wiedzą jakie konsekwencje mogą wyniknąć z utrudnianiem odpowiedzi na wniosek o informacje publiczną ! Zartów nie ma szkoda dyskusji.

30.09.2015 12:33
Augustyniak musi odejść

30.09.2015 23:27
i to ma być demokracja ?

swój 30.09.2015 12:23
Odwołać to trzeba dyrektorów, którzy są podpisani po petycją. Od kiedy to dyrektorzy uprawiają politykę? Jeżeli jest pytanie o finanse ( informację publiczną) to trzeba na to pytanie przygotować pełną odpowiedź, a nie odpowiedź wybiórczą.

30.09.2015 11:24
Odwołać tego niekompetentnego człowieka

30.09.2015 23:26
jeżeli wydaje się to uciążliwe to nie ma znaczenia bo ten radny ma prawo oczekiwać dokładnej informacji publicznej.Za opieszałość w udzielaniu odpowiedzi SA może wymierzyć kare pieniężną .

Reklama
Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama Na Obrotach wraz z życiową metamorfozą ogłasza nowy trzeci program stand-up pt. "Niezły Bajzel", z którym odwiedzi całą Polskę!  "Moje życie jest naprawdę na obrotach, a w głowie kłębią się dziesiątki różnych przezabawnych wspomnień i pomysłów. Początkowo w tym programie chciałam się skupić na moim Starym, ale historii jest tyle, że wyszedł... Niezły bajzel. Spodziewajcie się turbo dużej dawki śmiechu!" - przekazuje stand-uperka, która na scenę wkroczyła w 2023 roku podbijając internet śmiesznymi filmikami. Życie to nie bajka, tylko niekończący się kabaret. Zakupy kończą się pontonem w salonie, w kolejce do lekarza zdążysz poznać pół miasta, a rodzinne rady bywają tak "mądre", że lepiej ich nie sprawdzać w praktyce."Niezły Bajzel" to ponad godzina niepowtarzalnego humoru, energii i szczerości, w której codzienny bałagan zamienia się w najlepszą terapię śmiechem. To wszystko w stylu, który publiczność Matki Na Obrotach kocha najbardziej - prawdziwie, głośno i bez filtra! Uwaga: po tym występie możesz już nigdy nie spojrzeć tak samo na zakupy, lekarza... ani na własnego starego i szwagra.Wstęp na występy dla osób pełnoletnich lub powyżej 15 lat z obecnością rodzina/opiekuna.Osoby poniżej 15 roku życia nie będą wpuszczane. Podczas występu padają wulgaryzmy.Obowiązuje całkowity zakaz nagrywania wideo i robienia zdjęć.  Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up16 kwietnia 2026 godz. 19.00Sala widowiskowa CKiS, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 98 zł + opłata serwisowa dostępne TYLKO na kupbilecik.plData rozpoczęcia wydarzenia: 16.04.2026 19:00 – Data zakończenia wydarzenia: 16.04.2026 21:00
Reklama
Reklama