czwartek, 9 kwietnia 2026 19:08
Reklama

Kredyt we frankach? To specjalność tczewian. Jesteśmy w czołówce

Gorączkowe przeliczanie rat i panika czy po spłacie kredytu starczy do „1-go”. W połowie stycznia w takiej rzeczywistości musiały odnaleźć się tysiące kredytobiorców, którzy zaciągnęli zobowiązania we frankach. Jak się okazuje mieszkańcy powiatu tczewskiego są w krajowej czołówce tzw. frankowiczów.
Kredyt we frankach? To specjalność tczewian. Jesteśmy w czołówce

Tak wynika z opracowania przygotowanego przez Biuro Informacji Kredytowej. Na 100 dorosłych mieszkańców naszego powiatu nawet 6 posiada kredyt hipoteczny w obcej walucie. Przed nami są tylko duże aglomeracje (m.in. Warszawa, Trójmiasto, Poznań, Wrocław) oraz kilka nieco mniejszych miast jak Lubin, Zielona Góra, Police czy Bielsko Biała.

Tczewski „boom” kredytowy przypadł na okres dużych inwestycji mieszkaniowych. Budowa os. Bajkowego, Górki Przemysłowe, nowe obiekty przy Wiśle, to tylko niektóre z inwestycji realizowanych w pierwszej dekadzie tego stulecia.

- W tamtym czasie prym na rynku wiódł tczewski oddział Banku Millennium, który znacznej części nabywców oferował kredyt we frankach – mówi nam jeden z trójmiejskich doradców finansowych. – Oferowano kredyt z bardzo niską marżą na poziomie 1 proc. czyli dzisiaj właściwie niespotykaną. Osoby, które nie miały szans na kredyt w złotówkach, osiągały zdolność kredytową i mogły pozwolić sobie na własne M. np. na os. Bajkowym. (...)

Cały tekst przeczytasz w środowym, papierowym wydaniu Gazety Tczewskiej!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

23.02.2015 13:03
brali duże kredyty, bo chcieli żyć jak jewropejczycy. a teraz płacz i zgrzytanie zębami.

23.02.2015 17:13
jak Tobie Europa nie podoba sie, to won na daleki wschod nikt ciebie tutaj sila nie trzyma, trolu ruski

Reklama
Reklama
Reklama