piątek, 10 kwietnia 2026 03:46
Reklama

Dzika zwierzyna na "berlince"? Zabezpieczeń nie będzie

Dlaczego przez tyle lat nie można było odgrodzić terenu lasu od drogi krajowej nr 22, którą codziennie przejeżdżają tysiące ludzi – pyta mieszkanka Starogardu Gd., która w drodze do Tczewa co rusz napotyka zabite, dzikie zwierzę. GDDKiA odpowiada, że przepisy nie nakładają obowiązku odgradzania dróg krajowych, a jedynie autostrad i zaleca kierowcom bardziej ostrożną jazdę.  
Dzika zwierzyna na "berlince"? Zabezpieczeń nie będzie

Do redakcji Gazety Tczewskiej napisała mieszkanka Starogardu Gd. Jak wynika z listu kobieta regularnie jeździ do Tczewa, gdzie pracuje. Trasę pokonuje tzw. „berlinką”, która w kilku miejscach przebiega przez las.
- Jeżdżę codziennie do Tczewa od prawie 10 lat i co kilka dni widzę na drodze lub na poboczu rozjechaną lub potrąconą zwierzynę leśną. W drugi dzień świąt wracałam do domu o godz. 17. z Tczewa do Starogardu Gd. W samochodzie miałam dwoje małych dzieci. Niespodzianka spotkała mnie jak minęłam Szpęgawsk. Dwie wielkie sarny stały przy samej drodze na poboczu. Jakby tego było mało, następna młoda sarenka stała kawałek dalej naprzeciw stadniny ogierów. A gdyby tak któraś wyskoczyła mi pod koła samochodu i przez to niemądre zwierzę ucierpiałoby któreś z moich maluchów?

Kobieta pyta dlaczego zarządca „krajówki” do tej pory nie zdecydował się odgrodzić lasu od jezdni, którą codziennie podróżują tysiące osób.

Cały tekst znajdziesz w papierowym wydaniu Gazety Tczewskiej!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Lucyna 19.01.2015 19:07
a jakoś na trasie między Starogardem Gdańskim a Sucuminem GDDKiA odgradza lasy od drogi!!! Można? Można!!!

Maria 19.01.2015 18:53
Ja też dodam swoje. Ciekawy artykuł. Szkoda, że nikt o tej drodze nie pisał wcześniej.To prawda na tej trasie jak pisze pani sławna "Berlinka" leży masa rozjechanej zwierzyny. Nikt się nie przejmuje, ani leśnicy ani ekolodzy. Najlepiej to chyba wiedzą mieszkańcy tej okolicy.Nie wierzę, aby byli tak obojętni.Tak trudno ogrodzić najtańszą siatką lasy i wybudować tunele dla zwierzyny. GDDKiA śmiesznie odpowiada: "przepisy nie nakładają odgradzanie dróg krajowych". A w Gdańsku wyjeżdżając ze Słowackiego to rzeczywiście autostrada. Bezpieczeństwo to tylko hasło i nic poza tym. Nie ważne ile wypadków na tym odcinku było i jest.Ale najważniejsze kierowco uważa,j szczególnie po zmierzchu. Może trzeba było od razu, brak kasy albo to, że w pobliżu nie mieszka radny czy poseł, który jeździłby codziennie daną trasą. Wtedy jest wszystko chodniki nowe i drogi. A może nadleśnictwo coś w tym kierunku pomyśli, np. pozyskanie środków z UE. Macie młodych wykształconych leśników. Napiszą dobry program, plan, potem sprawozdanie i ok. Warto pomyśleć i zatroszczyć się o to bezpieczeństwo dla ludzi przejeżdżających "Berlinką" do pracy, z pracy itd... o zwierzynę również.

jozef 19.01.2015 18:17
To problem wszystkich. Stawianie znaków i ograniczanie prędkości nie pomoże. Przy prędkości nawet 60 czy 50 km/godz niespodzianka na drodze to ominięcie w drzewo lub zabicie zwierzęcia. A o zwierzętach nikt nie myśli? Pewni póki jakiś minister nie nadzieje się na taką przeszkodę to...co ja gadam, przecież przed ministrem jadą Ci co torują drogę.

Alina 15.01.2015 23:18
no i oto w ten sposób można wymigać się od odpowiedzialności za czyjeś szkody lub życie. Wystarczy postawić znak - uwaga zwierzyna leśna. Jeśli te sarny wyskoczyłyby na drogę uszkodziły by samochód, wystrzeliłyby poduszki i jeszcze dzieci miałyby problemy zdrowotne. Zero wyobraźni ze strony GDDKiA

Reklama
Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama Na Obrotach wraz z życiową metamorfozą ogłasza nowy trzeci program stand-up pt. "Niezły Bajzel", z którym odwiedzi całą Polskę!  "Moje życie jest naprawdę na obrotach, a w głowie kłębią się dziesiątki różnych przezabawnych wspomnień i pomysłów. Początkowo w tym programie chciałam się skupić na moim Starym, ale historii jest tyle, że wyszedł... Niezły bajzel. Spodziewajcie się turbo dużej dawki śmiechu!" - przekazuje stand-uperka, która na scenę wkroczyła w 2023 roku podbijając internet śmiesznymi filmikami. Życie to nie bajka, tylko niekończący się kabaret. Zakupy kończą się pontonem w salonie, w kolejce do lekarza zdążysz poznać pół miasta, a rodzinne rady bywają tak "mądre", że lepiej ich nie sprawdzać w praktyce."Niezły Bajzel" to ponad godzina niepowtarzalnego humoru, energii i szczerości, w której codzienny bałagan zamienia się w najlepszą terapię śmiechem. To wszystko w stylu, który publiczność Matki Na Obrotach kocha najbardziej - prawdziwie, głośno i bez filtra! Uwaga: po tym występie możesz już nigdy nie spojrzeć tak samo na zakupy, lekarza... ani na własnego starego i szwagra.Wstęp na występy dla osób pełnoletnich lub powyżej 15 lat z obecnością rodzina/opiekuna.Osoby poniżej 15 roku życia nie będą wpuszczane. Podczas występu padają wulgaryzmy.Obowiązuje całkowity zakaz nagrywania wideo i robienia zdjęć.  Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up16 kwietnia 2026 godz. 19.00Sala widowiskowa CKiS, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 98 zł + opłata serwisowa dostępne TYLKO na kupbilecik.plData rozpoczęcia wydarzenia: 16.04.2026 19:00 – Data zakończenia wydarzenia: 16.04.2026 21:00
Reklama
Reklama