Piątek, 19.04.2019

Jak Adamowicz zmienił polityczną historię Tczewa... Za co M. Pobłocki może być wdzięczny zmarłemu prezydentowi?

  • 11.02.2019, 07:48
  • Karol Uliczny
Jak Adamowicz zmienił polityczną historię Tczewa... Za co M. Pobłocki może być wdzięczny zmarłemu prezydentowi? JAM Mirosław Pobłocki (trzeci z lewej) dołączył do grona prezydentów w 2002 r. Po rezygnacji Zenona Odyi (drugi z lewej) w 2010 r. został jego naturalnym następcą.
Podziel się:
Oceń:
W ostatnich tygodniach mieszkańcy Tczewa żegnali Pawła Adamowicza dziękując za samorządową służbę i wyciągnięcie stolicy województwa do rangi europejskiej metropolii. Jednocześnie nie wszyscy mają świadomość jak duże znaczenie dla politycznej historii miasta mogła mieć decyzja prezydenta Gdańska sprzed 17 lat, gdy „podkradał” tczewskiemu magistratowi Wiesława Bielawskiego. Szykowane dla późniejszego zastępcy Adamowicza miejsce w urzędzie zajął wówczas... Mirosław Pobłocki.

Jest 2002 r. – mieszkańcy po raz pierwszy mają możliwość bezpośredniego wyboru prezydentów, burmistrzów i wójtów. Rządzący Gdańskiem 37-letni Paweł Adamowicz wygrywa wybory w II turze, rozprawiając się z 10 kontrkandydatami, w tym legendą „Solidarności” Bogdanem Borusewiczem. Kilka tygodni później nowy – stary prezydent Gdańska kompletuje gabinet, który po likwidacji zarządów miast, nie jest już w tak znaczącym stopniu uwikłany w polityczne zależności. Propozycję objęcia stanowiska wiceprezydenta składa rodowitemu tczewianinowi, Wiesławowi Bielawskiemu, który jak się później okazuje, będzie prawą ręką Adamowicza, niemal do ostatnich jego dni. 

„Mówił, że to wielkie wyzwanie i trudna robota”

W tym samym czasie, na eksponowanym stanowisku w urzędzie widzi Bielawskiego także Zenon Odya. Prezydent Tczewa szuka wiceprezydenta ds. gospodarczych po odejściu Adama Protasiuka i chce, by zastępowała go osoba z doświadczeniem, która z marszu przywdzieje samorządowe buty. Wiesław Bielawski nadaje się do tego idealnie. Jest młodym i ambitnym urzędnikiem, do tego ze stażem na stanowisku naczelnika wydziału architektury w Tczewie oraz dwuletnim doświadczeniem dyrektora wydziału architektury w Gdańsku. Przekonanie do lepiej płatnego i prestiżowego urzędu nie wydaje się wyzwaniem karkołomnym. Dzieje się jednak inaczej.

- Złożyłem propozycję Wiesławowi Bielawskiemu, który jednak po dwóch dniach zadzwonił i poinformował, że przyjął ofertę Pawła Adamowicza. Okazało się, że w tym czasie prezydent zaproponował mu bycie zastępcą i pracę na rzecz Gdańska. Można powiedzieć, że w pewnym sensie Paweł Adamowicz „podkradł” mi dobrego urzędnika, ale oczywiście rozumiałem motywację Wiesława Bielawskiego, dla którego była to duża szansa rozwoju – wspomina tamte dni Zenon Odya. 

Gdy prezydent Tczewa składa propozycję Wiesławowi Bielawskiemu, ten pracuje w Pomorskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej i niewiele wskazuje, że wróci do gdańskiego magistratu. 

- Po wyborach prezydent Adamowicz skontaktował się ze mną i poprosił o rozmowę. Spotkaliśmy się w kawiarence Pellowskiego przy ul. Rajskiej - mówił kilka tygodni temu na antenie Radia Tczew Wiesław Bielawski. - Zapytał czy zgodziłbym się być jego wiceprezydentem do spraw polityki przestrzennej. Mówił, że to wielkie wyzwanie i trudna robota. Powiedziałem, że muszę mieć chwilę do namysłu, ale następnego dnia zadzwoniłem i powiedziałem, że się zgadzam. 

Jeśli nie Odya, to kto?

Już w 1998 r. prezydent Tczewa rozważał mianowanie Mirosława Pobłockiego i uczynienie go swoim zastępcą. Cztery lata później był de facto zmuszony powrócić do tej opcji, która jak się później okazało, znacząco wpłynęła na polityczną historię miasta. (...)


 

Karol Uliczny

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu tczewska.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Vert
Vert 11.02.2019, 14:39
Kto będzie następcą Pobłockiego? Nie wyc***ał sobie żadnego dojrzałego współpracownika, wokół siebie ma samych potakiwaczy i nieudaczników.
...
... 11.02.2019, 11:16
Hue, hue, czyli Pobłocki tylko dzieki przypadkowi został wice, a potem preziem? Ot taki drugi, gorszy wybór, z braku laku i kit dobry. No cóż, życie zweryfikowało i pokazało, że to prawda, Pobłocki to nawet nie drugi garnitur, to trzeci surdut z wyprzedaży.

Pozostałe