Niedziela, 22.04.2018, imieniny: Łukasza, Kai, Nastazji

Krytyk kulinarny ostro o tczewskich restauracjach. Gorsze od dyskontów?

  • 16.10.2014, 06:42
  • (KU)
Krytyk kulinarny ostro o tczewskich restauracjach. Gorsze od dyskontów?
- Dziś nikt już nie ma ochoty na śmierdzące surówki z kapusty pekińskiej i lepkie od przepracowanej frytury kotlety ze starym serem, a takie specjały królują przecież w miejscowych garkuchniach – mówi krytyk kulinarny Artur Michna, który po wizycie w Tczewie Magdy Gessler, próbuje odpowiedzieć na pytanie na ile kulinarne reality show zmienia nasze podejście do gotowania.  


- Miał pan okazję skosztować specjałów z restauracji zrewolucjonizowanych przez Magdę Gessler? Jakie pozostawiły na panu wrażenie?

Linia 50 Arriva przedłużona do Gdańsk Politechnika
Linia 50 Arriva przedłużona do Gdańsk Politechnika
Linia 50 Arriva przedłużona do Gdańsk Politechnika

- Jadam w różnych restauracjach i czasami zdarza mi się też trafić do tych porewolucyjnych. Te, które przetrwały próbę czasu i ostały się na rynku łączy jedna wspólna cecha – bezsprzecznie czuć w nich stylistykę Magdy Gessler. Do kuchni w każdym przypadku miałem zastrzeżenia, niekiedy bardzo poważne. To z pewnością nie są mekki smakoszy, a raczej popularne miejsca wylansowane siłą mediów i charyzmy Magdy Gessler. (...)

 

- Jak pan oceniłby tczewskie restauracje? Znajdziemy w nich coś ekstra dla naszego podniebienia?

- Tczewskie restauracje są daleko w tyle za oczekiwaniami ich potencjalnych gości. Wstyd przyznać, ale wyprzedzają je nawet dyskonty. Dziś nikt już nie ma ochoty na śmierdzące surówki z kapusty pekińskiej i lepkie od przepracowanej frytury kotlety ze starym serem, a takie specjały królują przecież w miejscowych garkuchniach. W tygodniu świecą więc one pustkami, a przez weekend przerzucą jakieś wesele albo urodziny, podczas których nie liczy się jakość na talerzu, tylko moc w butelce i jakoś idzie. Na szczęście na tej szarej gastronomicznej mapie Tczewa widać też kilka pierwiosnków, na które – co ważne – goście gorąco oczekiwali. Wystarczy spojrzeć na ogromny sukces Baru Kociewskiego na tczewskiej starówce. Kto nie pukał się w czoło, gdy ten bar powstawał? Przecież tam upadło już tyle podobnych lokali - mówiono. A ten się jednak ostał. Ba, bywa, że na wolny stolik trzeba tam czekać w kolejce. Dlaczego? Bo jest prawdziwy, szczery i zwyczajnie dobry i tym zdobył serca gości. Podają niedostępne nigdzie indziej golce, leniwe z masłem, grys z owocami, dobrze przygotowaną kaszę, uczciwe klopsiki i świetne zupy. Oczywiście ta dobra passa może się skończyć, gdyby na przykład właścicielom przyszło do głowy polewanie leniwych margaryną albo wprowadzenie do karty kebabów. (...)
 

Artur Michna - krytyk kulinarny, podróżnik, smakosz, publicysta, Kociewiak, który na regionalnej kuchni zna się jak mało kto. Juror w najważniejszych konkursach i prestiżowych wydarzeniach kulinarnych. Prowadzi bloga: krytykkulinarny.pl 

Cały wywiad przeczytasz tylko w papierowym wydaniu Gazety Tczewskiej!

(KU)
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (9)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

stała czytelniczka gazety t.
stała czytelniczka gazety t. 20.10.2014, 00:33
No tak, to jest prawda i narezcie ktoś powiedział prawdę. nie ma co owijać w bawełnę, rżną nas na każdym kroku i jeszcze każą sobie klaskać. Brawo Gazeta T. za odwagę i prawdę!! ! !!!!
Kamykaze
Kamykaze 19.10.2014, 21:20
W Wacmierku to ja polecam cos innego. Grzyby!!
zaza
zaza 18.10.2014, 23:07
Niestety panie Arturze ma pan rację. Czasami ma się ochotę pójść "na miasto" na obiad ale czy ma sens płacić za kotlet ze starym serem i surówkę z kupioną przez "restauratora"w hurtowni i jeść w lokalu którego czystość ma dużo do życzenia
tedi
tedi 18.10.2014, 12:01

polecam ;Wodę na młyn: w Waćmierku,pyszne
żarcie
Henryk
Henryk 17.10.2014, 14:54
Nie umie gotowac, nie jem od niej juz od lat, i przez to klotnie oraz sypania oddzielne, ona sypa w malym pokjoju. Ja jednak nie poddaje sie i pryznaje sie ze mam romans spitukamny sie z Mokce. Pozdrawiam cie grazynko i czekam na kolejne spodkanie ! !! !
pepe
pepe 17.10.2014, 14:19
Ja polecam Patio smacznie efektowne dania przystepne ceny. Kaczka rewelacja.
piotr
piotr 16.10.2014, 11:40
Jak w temacie. Co polecacie? Bar Kociewiak o którym mowa jest ok - cena do jakości według mnie nie ma równych w Tczewie. Z droższych Hot paper. Coś jeszcze?
16.10.2014, 11:07
no fakt dupy nie urywają te nasz restauracje ale tych pierwiosnków znalazłbym więcej. Niestety to co najbardziej rozreklamowane, okazuje się największym badziewiem
spoko chłop
spoko chłop 16.10.2014, 08:00
ma Pan całkowitą rację,złapią WESELE w weekend i szefów grają.

Pozostałe