Piątek, 24.11.2017, imieniny: Emmy, Flory, Romana

Krytyk kulinarny ostro o tczewskich restauracjach. Gorsze od dyskontów?

  • 16.10.2014, 06:42
  • (KU)
Krytyk kulinarny ostro o tczewskich restauracjach. Gorsze od dyskontów?
- Dziś nikt już nie ma ochoty na śmierdzące surówki z kapusty pekińskiej i lepkie od przepracowanej frytury kotlety ze starym serem, a takie specjały królują przecież w miejscowych garkuchniach – mówi krytyk kulinarny Artur Michna, który po wizycie w Tczewie Magdy Gessler, próbuje odpowiedzieć na pytanie na ile kulinarne reality show zmienia nasze podejście do gotowania.  


- Miał pan okazję skosztować specjałów z restauracji zrewolucjonizowanych przez Magdę Gessler? Jakie pozostawiły na panu wrażenie?

- Jadam w różnych restauracjach i czasami zdarza mi się też trafić do tych porewolucyjnych. Te, które przetrwały próbę czasu i ostały się na rynku łączy jedna wspólna cecha – bezsprzecznie czuć w nich stylistykę Magdy Gessler. Do kuchni w każdym przypadku miałem zastrzeżenia, niekiedy bardzo poważne. To z pewnością nie są mekki smakoszy, a raczej popularne miejsca wylansowane siłą mediów i charyzmy Magdy Gessler. (...)

 

- Jak pan oceniłby tczewskie restauracje? Znajdziemy w nich coś ekstra dla naszego podniebienia?

- Tczewskie restauracje są daleko w tyle za oczekiwaniami ich potencjalnych gości. Wstyd przyznać, ale wyprzedzają je nawet dyskonty. Dziś nikt już nie ma ochoty na śmierdzące surówki z kapusty pekińskiej i lepkie od przepracowanej frytury kotlety ze starym serem, a takie specjały królują przecież w miejscowych garkuchniach. W tygodniu świecą więc one pustkami, a przez weekend przerzucą jakieś wesele albo urodziny, podczas których nie liczy się jakość na talerzu, tylko moc w butelce i jakoś idzie. Na szczęście na tej szarej gastronomicznej mapie Tczewa widać też kilka pierwiosnków, na które – co ważne – goście gorąco oczekiwali. Wystarczy spojrzeć na ogromny sukces Baru Kociewskiego na tczewskiej starówce. Kto nie pukał się w czoło, gdy ten bar powstawał? Przecież tam upadło już tyle podobnych lokali - mówiono. A ten się jednak ostał. Ba, bywa, że na wolny stolik trzeba tam czekać w kolejce. Dlaczego? Bo jest prawdziwy, szczery i zwyczajnie dobry i tym zdobył serca gości. Podają niedostępne nigdzie indziej golce, leniwe z masłem, grys z owocami, dobrze przygotowaną kaszę, uczciwe klopsiki i świetne zupy. Oczywiście ta dobra passa może się skończyć, gdyby na przykład właścicielom przyszło do głowy polewanie leniwych margaryną albo wprowadzenie do karty kebabów. (...)
 

Artur Michna - krytyk kulinarny, podróżnik, smakosz, publicysta, Kociewiak, który na regionalnej kuchni zna się jak mało kto. Juror w najważniejszych konkursach i prestiżowych wydarzeniach kulinarnych. Prowadzi bloga: krytykkulinarny.pl 

Cały wywiad przeczytasz tylko w papierowym wydaniu Gazety Tczewskiej!

(KU)
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (9)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

stała czytelniczka gazety t.
stała czytelniczka gazety t. 20.10.2014, 00:33
No tak, to jest prawda i narezcie ktoś powiedział prawdę. nie ma co owijać w bawełnę, rżną nas na każdym kroku i jeszcze każą sobie klaskać. Brawo Gazeta T. za odwagę i prawdę!! ! !!!!
Kamykaze
Kamykaze 19.10.2014, 21:20
W Wacmierku to ja polecam cos innego. Grzyby!!
zaza
zaza 18.10.2014, 23:07
Niestety panie Arturze ma pan rację. Czasami ma się ochotę pójść "na miasto" na obiad ale czy ma sens płacić za kotlet ze starym serem i surówkę z kupioną przez "restauratora"w hurtowni i jeść w lokalu którego czystość ma dużo do życzenia
tedi
tedi 18.10.2014, 12:01

polecam ;Wodę na młyn: w Waćmierku,pyszne
żarcie
Henryk
Henryk 17.10.2014, 14:54
Nie umie gotowac, nie jem od niej juz od lat, i przez to klotnie oraz sypania oddzielne, ona sypa w malym pokjoju. Ja jednak nie poddaje sie i pryznaje sie ze mam romans spitukamny sie z Mokce. Pozdrawiam cie grazynko i czekam na kolejne spodkanie ! !! !
pepe
pepe 17.10.2014, 14:19
Ja polecam Patio smacznie efektowne dania przystepne ceny. Kaczka rewelacja.
piotr
piotr 16.10.2014, 11:40
Jak w temacie. Co polecacie? Bar Kociewiak o którym mowa jest ok - cena do jakości według mnie nie ma równych w Tczewie. Z droższych Hot paper. Coś jeszcze?
16.10.2014, 11:07
no fakt dupy nie urywają te nasz restauracje ale tych pierwiosnków znalazłbym więcej. Niestety to co najbardziej rozreklamowane, okazuje się największym badziewiem
spoko chłop
spoko chłop 16.10.2014, 08:00
ma Pan całkowitą rację,złapią WESELE w weekend i szefów grają.

Pozostałe