Wtorek, 24.10.2017, imieniny: Arety, Marty, Marcina

Z Tymawy do Etiopii. Niezwykła podróż 23-letniej misjonarki

  • 9.08.2017, 08:18
  • (MW)
Z Tymawy do Etiopii. Niezwykła podróż 23-letniej misjonarki
Z Klaudią Krzyżanowską spotykamy się w jej domu w Tymawie. Otaczają nas liczne pamiątki przywiezione z Czarnego Lądu. 23-latka pokazuje „souveniry” wykonane ręcznie przez etiopskie dzieci. Kiedy zaczyna opowiadać, każdy zastanawia się nad swoją życiową misją. Ona opowiada nam o swojej.

- Od czego to się zaczęło, ten wyjazd?

- Należę do Wspólnoty Kościoła Akademickiego. Spotkałam tam wielu ludzi, którzy są misjonarzami świeckimi. Kilku moich znajomych było w Etiopii i opowiadało o tym z takim przejęciem, że też tak chciałam. Wczułam się w klimat. Zaczęłam czytać i interesować się tamtejszą kulturą. Jestem fizjoterapeutką. Niedługo „ bronię się”, dlatego praktyki w obcym kraju, bez dostępu do specjalistycznego sprzętu, na pewno mi się przydadzą.

- Jak wyglądało przygotowanie do wyjazdu? Przecież to inny kontynent, język, świat.

- Razem z koleżanką Ingą Patoką zaczęłyśmy organizować zbiórkę pieniędzy. Chciałyśmy wyjechać, ale nie „z pustymi rękoma”. Dlatego dodatkowo zbierałyśmy na sprzęt do rehabilitacji i pozostały sprzęt medyczny. Akcje w kościołach czy pomoc dobrych ludzi dały nam upragnioną pulę środków. Wizę załatwiałyśmy przez ambasadę w Berlinie i nie do końca byłyśmy pewne czy nam ją wydadzą. Angielskiego prawie nie znałam, więcej mówiłam po niemiecku, ale na miejscu okazało się, że język nie będzie barierą. Byłyśmy od 30 marca do 24 czerwca br.

- Jakie było pierwsze wrażenie po wylądowaniu?

- Z Gdańska jechałyśmy do Warszawy, potem leciałyśmy do Rzymu. Z Rzymu już bezpośrednio do Etiopii, do stolicy Addis Abeba, gdzie czekał na nas znajomy innej polskiej misjonarki Magdy. Po godzinie byłyśmy w Asco. To nieduża miejscowość, ale blisko stolicy. Po wylądowaniu był strach i niepewność czy sobie poradzę, czy dam radę? Z każdą minutą byłam coraz bardziej pewna, że dobrze zrobiłam i jestem we właściwym miejscu. (...)

(MW)

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe