×
Środa, 14.11.2018, imieniny: Emila, Laury, Rogera

Emerytura to nie wyrok, ale przywilej. Renata Laniecka odkurzyła maszynę i... zaczęła projektować

  • 4.08.2017, 08:23
  • (MW)
Emerytura to nie wyrok, ale przywilej. Renata Laniecka odkurzyła maszynę i... zaczęła projektować Fot. Damian Domański
Podziel się:
Oceń:
Spotykamy się w domu Renaty Lanieckiej, gdzie towarzyszą nam dwie modelki: Wiesława Rychłowska i Zofia Chrzanowska. Po wywiadzie pojedziemy poznać trzecią panią - Agatę Dobieglewską, na co dzień pielęgniarkę. Ostatnio panie brały udział w trzech pokazach mody tej pierwszej: „modelki to panie, do których podchodziłam, a to w sklepie, a to w przychodni. Nie byłyśmy na „ty”. To osoby zajmujące się różnymi zawodami księgowe, pielęgniarki, babcie, mamy. Pasowały mi do koncepcji” – mówi Renata Laniecka.

- Pani Renato, standardowo zapytam. Od czego zaczęło się to szycie i projektowanie?
- Szycie zaczęło się bardzo wcześnie. Moja mama była krawcową, a ja szyć lubiłam od dziecka. Bawiłam się tym. Odpoczywałam przy maszynie. Przez wiele lat pracy w szkole, bo z zawodu jestem matematykiem, nie myślałam o tym. Czasem coś uszyłam dla dzieci. Kiedy już przyszedł czas emerytury rozglądałam się za innym zajęciem, jakąś pracą, zwłaszcza w pracowniach krawieckich. Stwierdziłam, że mam dzieci i wnuki i czas już należy się im. Zasiadałam wieczorem do maszyny i zaczęłam myśleć, a może by tak zrobić coś więcej. Wielokrotnie widziałam panie, które miały problem z doborem sukienek. Kobietki o pulchniejszych kształtach powyżej rozm. 42, mają problem co na siebie włożyć. I to dało mi do myślenia. A gdyby tak ktoś wyszedł im naprzeciw. I zaczęłam szyć i projektować. Na Boże Narodzenie dostałam książkę Doroty Wellman „Ja nie mogę być modelką?” No właśnie... I z tym kluczem poszłam dalej. Piękno nie ma wieku ani rozmiaru.

Ogłoszenie lokalne Tczew
Ogłoszenie lokalne Tczew
Ogłoszenie lokalne Tczew


- Inspiracją była książka. Czy jeszcze coś?
- Uwielbiam program „Projekt Runway” zarówno polską wersję jak i amerykańską. Mogę to oglądać po kilka razy. Podpatrywałam jak to robią. Jak przypinają do manekina kroje, kawałki materiału. Kocham ten program.


- Pokaz to nie lada wyzwanie, skąd pani wzięła modelki? Kim są te dziarskie kobiety, które zgodziły się wziąć udział w pokazie?
- Modelki to panie, do których podchodziłam, a to w sklepie, a to w przychodni. Nie byłyśmy na „ty”. To osoby zajmujące się różnymi zawodami księgowe, pielęgniarki, babcie, mamy.  Pasowały mi do koncepcji kobiet, które nie są szczupłe, nie są idealne jak modelki z wybiegów. Ja je sobie wcześniej upatrzyłam. Pokazałam im projekty. Zgodziły się. (...)

(MW)

Zdjęcia (1)

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu tczewska.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Gabrysia
Gabrysia 1.03.2018, 20:51
Świetny pomysł, piękne sukienki. Renata realizuje swoje marzenia, ale też marzenia dojrzałych kobiet. Gratuluję???? Pozdrawiam????
MONIKA Z MAJEWA
MONIKA Z MAJEWA 16.08.2017, 21:53
Pani Reniu ale mnie Pani zaskoczyła. Pozdrawiam i gratuluję pomysłu mojej ulubionej wychowawczyni matematyczki.
Tina
Tina 8.08.2017, 14:13
Piękne sukienki !

Pozostałe