Poniedziałek, 22.01.2018, imieniny: Dominiki, Mateusza, Wincentego

By dojechać do domu otwiera... kolejowy szlaban

By dojechać do domu otwiera... kolejowy szlaban
Paweł Wolff mieszka w Śliwinach od dziecka. Rodzina mu się rozrosła, ale rozbudować się nie może, bo od lat nie ma uregulowanych formalności z dojazdem do własnej posesji. Gmina nie chce odbudować starej drogi prowadzącej do mieszkańca, choć ten kilka lat temu na własny koszt odtworzył przejazd kolejowy na trasie Tczew - Chojnice, który teraz otwiera i zamyka, gdy chce dojechać do wsi. Na co dzień porusza się dłuższą drogą, przez działki prywatne, ale z tego tytułu ma same kłopoty.  

Sytuacja rodziny jest nie do pozazdroszczenia. W teorii do ich domu prowadzą dwie drogi. Pierwsza – gminna – przypomina tor do rajdów w błocie. Wymaga nie tylko utwardzenia, ale częściowo także wytyczenia przebiegu, bo wiele lat temu zaorała ją Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w Rajkowach. To na niej znajduje się ciekawostka w postaci „prywatnego” przejazdu kolejowego: z dwoma szlabanami zamykanymi na kłódki. Gdy właściciel chce dostać się do Śliwin parkuje przy przejeździe, dzwoni do Swarożyna z pytaniem czy nie zbliża się pociąg (przejazd jest na łuku), otwiera szlaban, przejeżdża i zamyka. Takich „tworów” nie znajdziemy wielu – zgodę wydało samo PKP.

To przelało czarę goryczy

Druga droga należy częściowo do gminy, sąsiada, kuzyna i samego Pawła Wolffa. Tą codziennie dojeżdża do pracy, a jego dzieci do szkoły. I nie było w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nieuregulowane formalności nastręczają samych problemów.

- Kilka lat temu wystąpiłem o wydanie warunków zabudowy dla budynku jednorodzinnego oraz obornika – mówi Paweł Wolff. – Odpowiedź była odmowna, ponieważ nie mam dostępu do drogi publicznej. Zwróciłem się do gminy o odbudowanie starej drogi biegnącej do Śliwin i dostałem zapewnienie, że jeśli załatwię problem przejazdu kolejowego gmina drogę wykona. W maju 2013 r. takie zapewnienie dostałem nawet na piśmie. Do dzisiaj nie ma żadnej reakcji.

13 stycznia br. w kotłowni domu wybuchł pożar. Strażacy nie mogli znaleźć drogi dojazdowej. Gdy żona gospodarza wyjechała szukać ratowników okazało się, że wóz utknął w lesie pomiędzy wąskim szpalerem brzózek, na odcinku należącym do sąsiada.

- Ta sytuacja przelała czarę goryczy – mówi Paweł Wolff. – Strażacy klęli. Nie wiedzieli jak się przecisnąć. Chcieli nawet wycinać część drzew, ale jakoś się udało. Sam nie mogę ich wyciąć, bo podobnie jak droga nie należą do mnie. Taka sama sytuacja jest ze śmieciarkami. Odpady sami wywozimy z posesji, bo śmieciarki nie są w stanie tu dotrzeć. Postanowiliśmy, że nie będziemy płacić gminie za ich odbiór, skoro nie chcą zrobić drogi gminnej. Obciążono mnie kosztami w wysokości 2,5 tys. zł i jeszcze straszą komornikiem. (...)

Cały tekst znajdziesz w papierowym wydaniu Gazety Tczewskiej!

Admin Admin
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (12)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

T ₩¥
T ₩¥ 12.01.2018, 22:13
Nie umieją się zaopiekować starszą schorowaną osobą to nie umiecie załatwić sprawy z gminą wójt i tak ma was w nosie
pjardknudsen
pjardknudsen 9.02.2016, 19:02
Kiedy wreszcie Rokitki zostaną właczone do Tczewa? Miało to być w styczniu a mamy luty i cisza.
sds
sds 9.02.2016, 08:50
Rokitki do Tczewa!
8.02.2016, 18:45
Ja pierdziele. Tzw. trzeci świat. Nie zazdroszczę.
8.02.2016, 12:15
Zgłosisz do Sprawy dla reportera. Elżbieta Jaworowicz moze skłoni gminę do pracy
8.02.2016, 08:53
To sie nadaje do teleexpresu. Facet powinien zatrzymywać pociągi, bo z dziećmi do szkoły jedzie. Heh
werek
werek 8.02.2016, 08:43
Jaki wójt taka gmina i problemy jej mieszkańców! Rezmer nie lubi mieszkańców Rokitek czy Śliwin bo ci odważyli się zaprotestować przeciw niegospodarności (patrz drogo do Śliwin) , braku bezpośredniej komunikacji (patrz brak dojazdu linii nr.7 z Tczewa), tak samo brak woli przy odkopaniu przejścia pod wiaduktem w Rokitkach!!!
8.02.2016, 12:19
Macie bezpośrednia komunikacje Latochy, wszyscy w gminie maja i PKS jezdzi i o co chodzi. Chcielibyście mieszkać na wsi a ceny płacić za bilety miejskie. Mozna pieszo chodzić do Tczewa nie macie daleko :)
Puotr W.
Puotr W. 8.02.2016, 13:13
I proszę życie w mieście jest tańsze i dostępność do usług większą... Dlatego mieszkańcy Rokitek chcą zostać przyłączeni do Tczewa!
8.02.2016, 12:12
Linia nr 7 nie jeździ do Rokitek bo to linia miejska i dlaczego mieliby jeździć do Rokitek a na Szpegawe juz np nie. To nie wina gminy tylko to miejska linia. Nowy przewoźnik sie tego dokopał a wy macie problem do gminy. Gmina ma przewozy Latochy, ale tylko wy płaczecie bo musicie za dużo za bilet płacić bo sie przyzwyczailiście do cen biletów miejskich. Przeprowadźcie sie foniatra i problem zniknie
Anna
Anna 8.02.2016, 13:18
Sam żeś się dokopał... Meteor chciał jeździć do Rokitek ale wójt wolu tę samą kwotę latochom płacić. Tyle że Meteor rozwiziłby bez przesiadek i bilety tańsze i autobusy co 30 minut...
8.02.2016, 13:58
A czemu wy macie miec lepiej niż inni w gminie i czujecie sie lepsi? Wójt musiał by wtedy podpisać umowy i z latocha i z meteorem a 2 na gminę to więcej kasy do płacenia tylko dla was! Dobrze przynajmniej w gminie sie mieszkańców nie wyróżnia !!!

Pozostałe